Astronomiczne wiadomości z Internetu

Newsy i informacje naukowe - znalezione w internecie i mediach.

Paweł Baran | 03 Cze 2024, 08:10

Planetoidy NEO w 2024 roku
2024-06-02. Krzysztof Kanawka
Zbiorczy artykuł na temat odkryć i obserwacji planetoid NEO w 2024 roku.
Zapraszamy do podsumowania odkryć i ciekawych badań planetoid bliskich Ziemi (NEO) w 2024 roku. Ten artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji oraz nowych odkryć.
Bliskie przeloty w 2024 roku
Poszukiwanie małych i słabych obiektów, których orbita przecina orbitę Ziemi to bardzo ważne zadanie. Najlepszym dowodem na to jest bolid czelabiński – obiekt o średnicy około 18-20 metrów, który 15 lutego 2013 roku wyrządził spore zniszczenia w regionie Czelabińska w Rosji.
Poniższa tabela opisuje bliskie przeloty planetoid i meteoroidów w 2024 roku (stan na 2 maja 2024). Jak na razie, w 2024 roku największym obiektem, który zbliżył się do Ziemi, jest planetoida o oznaczeniu 2024 HT1, o szacowanej średnicy około 44 metrów.
W ciągu dekady ilość odkryć obiektów przelatujących w pobliżu Ziemi wyraźnie wzrosła:
• w 2023 roku odkryć było 113,
• w 2022 roku – 135,
• w 2021 roku – 149,
• w 2020 roku – 108,
• w 2019 roku – 80,
• w 2018 roku – 73,
• w 2017 roku – 53,
• w 2016 roku – 45,
• w 2015 roku – 24,
• w 2014 roku – 31.
W ostatnich latach coraz częściej następuje wykrywanie bardzo małych obiektów, o średnicy zaledwie kilku metrów – co na początku poprzedniej dekady było bardzo rzadkie. Ilość odkryć jest ma także związek z rosnącą ilością programów poszukiwawczych, które niezależnie od siebie każdej pogodnej nocy “przeczesują” niebo. Pracy jest dużo, gdyż prawdopodobnie planetoid o średnicy mniejszej od 20 metrów może krążyć w pobliżu Ziemi nawet kilkanaście milionów.
Inne ciekawe badania i odkrycia planetoid w 2024 roku
2024 AA, 2024 AB i 2024 AC – trzy pierwsze planetoidy odkryte w 2024 roku to obiekty NEO.
2024 BX1: mały meteoroid o średnicy około jednego metra, wykryty na kilka godzin przed wejściem w atmosferę Ziemi. Odkrycie nastąpiło w dniu 20 stycznia za pomocą węgierskiego Konkoly Observatory przez Krisztián Sárneczky. Wejście w atmosferę Ziemi nastąpiło 21 stycznia około 01:30 CET nad Niemcami. Poniższa animacja prezentuje trajektorię podejścia 2024 BX1 do Ziemi.
Jest to dopiero ósme takie odkrycie. Oto lista odkryć, które nastąpiły, zanim jeszcze mały obiekt wszedł w atmosferę Ziemi:
• 2008 TC3 (nad Sudanem)
• 2014 AA (nad Atlantykiem)
• 2018 LA (nad Botswaną)
• 2019 MO (okolice Puerto Rico)
• 2022 EB5 (okolice Islandii)
• 2022 WJ1 (w pobliżu granicy USA/Kanada)
• 2023 CX1 (spadek i odzyskane meteoryty, Francja)
• 2024 BX1 (nad Niemcami)
2024 GJ2: mały obiekt odkryty na 2 dni przed przelotem. Pole grawitacyjne Ziemi mocno zmieniło trajektorię tego meteoroidu.
2024 JV8: przez chwilę uważany za “drugi księżyc Ziemi”, ale szybko okazało się, że jest to górny stopień rakiety Falcon 9 po misji IM-1.
Zapraszamy do działu małych obiektów w Układzie Słonecznym na Polskim Forum Astronautycznym.
Zapraszamy do podsumowania odkryć w 2023 roku. Zapraszamy do podsumowania odkryć w 2022 roku. Zapraszamy także do podsumowania odkryć obiektów NEO i bliskich przelotów w 2021 roku.
(PFA)
Bliskie przeloty w 2024 roku, LD oznacza średnią odległość do Księżyca / Credits – K. Kanawka, kosmonauta.net

Poniższe nagranie prezentuje wejście 2024 BX1 w atmosferę (kamera z Lipska).
https://kosmonauta.net/2024/06/planetoi ... 2024-roku/
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Planetoidy NEO w 2024 roku.jpg
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Planetoidy NEO w 2024 roku2.jpg
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Planetoidy NEO w 2024 roku3.jpg
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34022
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa

Paweł Baran | 03 Cze 2024, 08:10

Na Ziemi wylądował fragment Marsa. Zdradza cenne informacje o tej planecie
2024-06-02. Aleksander Kowal
Wysłanie misji na Czerwoną Planetę jest kosztownym i czasochłonnym zajęciem. Czasami los uśmiechnie się jednak do naukowców, a szczęście spada z nieba. I to dosłownie.
Tak właśnie było w przypadku pewnej kosmicznej skały. Meteoryt, który uderzył w Ziemię, jest fragmentem Marsa, który został oderwany od powierzchni tego obiektu około 11 milionów lat temu. Po długiej tułaczce w przestrzeni kosmicznej ostatecznie wylądował u nas, dostarczając informacji na temat marsjańskiego wulkanizmu. Liczba wniosków wyciągniętych na podstawie analiz takiej próbki jest naprawdę imponująca.
Autorzy zaprezentowali je szerzej na łamach Science Advances. Jak wyjaśnia geolog James Day, marsjańskie meteoryty umożliwiają wykonywanie precyzyjnych i dokładnych pomiarów. Pozwalają też określać ilościowo procesy zachodzące na Marsie i okolicach oraz dostarczają bezpośrednich informacji na temat składu tej planety. Stanowią więc świetne uzupełnienie misji takich jak działalność łazika Perseverance.
Dwa konkretne meteoryty, które zostały objęte ostatnimi ekspertyzami, zostały znalezione kolejno w 1815 roku we Francji oraz w 1905 roku w Egipcie. Pierwsza próbka okazała się bazaltem zawierającym wtrącenia augitu i oliwinu. Z kolei druga składa się niemal w całości z oliwinu. W przypadku Ziemi bazalty tworzą zazwyczaj skorupę, podczas gdy oliwiny występują w płaszczu.

Marsjańskie meteoryty mogą stanowić źródło cennych informacji na temat geologii Czerwonej Planety i zachodzących tam zmian
Dzięki zorganizowanym badaniom naukowcy doszli do wniosku, iż na Marsie sytuacja prawdopodobnie wygląda tak samo. W toku analiz okazało się, że obie skały mogły powstać około 1,3 miliarda lat temu w tym samym wulkanie. Warunki, w jakich doszło do ich utworzenia różniły się między sobą, choćby w zakresie temperatury i głębokości, na jakiej zachodził cały proces.
Istotną rolę odegrało w tym zjawisko zwane krystalizacją frakcyjną, które najwyraźniej na Marsie wygląda podobnie, jak na Ziemi. Ale poza podobieństwami zdarzyły się też różnice odnotowane przez członków zespołu badawczego. Ich zdaniem zbiorniki na Ziemi ulegały poważnym zmianom na skutek tektoniki płyt, podczas gdy na Czerwonej Planecie nie miało to miejsca, a ich forma pozostawała niemal niezmieniona.
Poznawanie tajemnic Marsa może okazać się kluczem do wyjaśnienia, jak dawniej wyglądał ten obiekt i jakie procesy go kształtowały. Być może naukowcom uda się odpowiedzieć na jedno z palących pytań: czy na Czerwonej Planecie kiedykolwiek znajdowało się życie? Wiadomo, iż przed milionami bądź miliardami lat tamtejsze środowisko było zgoła odmienne od obecnego. Temperatury były wyższe, atmosfera gęstsza, a powierzchnię pokrywały rzeki, jeziora czy morza. Ale czy sprzyjające znanym nam formom życia warunki pozwoliły na ewolucję jakichkolwiek organizmów?
https://www.chip.pl/2024/06/chiny-mysli ... ersja-j-35
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Dziś piękne kosmiczne widowisko! 6 planet Układu Słonecznego zatańczy na niebie, więc szykuj lornetki.jpg
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Na Ziemi wylądował fragment Marsa. Zdradza cenne informacje o tej planecie.jpg
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34022
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa

Paweł Baran | 04 Cze 2024, 07:33

Sprawdzili naukowo, czy horoskopy mówią prawdę. Odkryli coś bardzo ważnego
2024-06-03. Bogdan Stech
Czy zdarza ci się tłumaczyć swoje złe humory układem gwiazd nad twoją kołyską, a może obwiniasz za brak motywacji Merkurego w retrogradzie? Czy gwiazdy mogą mieć wpływa na nasze życie sprawdził dr Mohsen Joshanloo, psycholog z Keimyung University w Korei Południowej.
Przewidywanie i kreowanie własnej przyszłości to marzenie wielu ludzi. Nic dziwnego, że wciąż pokładamy wiarę w magiczne zdolności wróżbitów, szczęśliwe talizmany, a nawet horoskopy. Wiara w moc astrologii, przepowiedni i talizmanów ma głębokie korzenie. Współczesne wróżki umiejętnie wykorzystują nowe technologie, aby docierać do potencjalnych klientów.
Naukowe podejście do wróżb
Czy znaki zodiaku mają jakikolwiek wpływ na nasze życie? Najlepiej sprawdzić to naukowo. Tak do problemu podszedł dr Mohsen Joshanloo, psycholog z Keimyung University w Korei Południowej.
W swoim badaniu dr Joshanloo przeanalizował dane dotyczące "subiektywnego dobrostanu" – czyli po prostu szczęścia i zadowolenia z życia – tysięcy osób. Porównał je z ich znakami zodiaku, szukając jakichkolwiek zależności. Wyniki były jednoznaczne: żadnej korelacji nie stwierdzono.
Oznacza to, że bycie zodiakalnym Baranem nie ma nic wspólnego z nagłymi wybuchami złości, a melancholijne Ryby nie muszą czuć się przygnębione tylko z tego powodu, że są Rybami. Te cechy to po prostu kwestia osobowości i indywidualnych doświadczeń, a nie wpływu gwiazd.
Słońce nie ma nic do szczęścia
Joshanloo wziął pod lupę dane ponad 12 000 uczestników długotrwałego amerykańskiego badania General Social Survey i przeanalizował, w jaki sposób oceniali oni swoje samopoczucie oraz szczęście i sprawdził, czy istnieje jakakolwiek korelacja między ich znakiem zodiaku.
Dobrostan mierzono w oparciu o osiem komponentów: ogólne poczucie nieszczęścia, objawy depresyjne, cierpienie psychiczne, niezadowolenie z pracy, niezadowolenie finansowe, postrzeganą nudę życia, samoocenę zdrowia i niezadowolenie z małżeństwa (relacji).
Podstawową zastosowaną metodą była analiza kowariancji (ANCOVA), która pozwala na porównanie średnich grupowych, kontrolując wpływ innych zmiennych, takich jak wiek, płeć i wykształcenie. Celem badania było uwzględnienie tych zmiennych towarzyszących wyizolowanie wyjątkowego wpływu znaków zodiaku na różne wyniki w zakresie dobrostanu. Analizy konsekwentnie nie wykazały żadnych solidnych powiązań między znakami zodiaku a którąkolwiek zmienną dobrostanu.
Badania opublikowane zostały pod tytułem "Pozycja słońca w chwili urodzenia nie ma związku z subiektywnym samopoczuciem: obalanie twierdzeń astrologicznych" w serwisie Kyklos.
Odkrycia te podważają popularne twierdzenia astrologiczne dotyczące wpływu znaków zodiaku na dobrostan i jakość życia. Podkreślają też pilną potrzebę zwiększenia świadomości społecznej na temat braku dowodów naukowych potwierdzających wierzenia astrologiczne poprzez solidne inicjatywy w zakresie edukacji publicznej
- podsumowuje dr Joshanloo.
Jego zdaniem takie inicjatywy mogą odegrać kluczową rolę w promowaniu wiedzy naukowej i umiejętności krytycznego myślenia, wyposażając jednostki w racjonalne narzędzia umożliwiające podejmowanie świadomych decyzji.
Dodał, że "należy wziąć pod uwagę zgubny potencjał astrologicznych stereotypów, który może negatywnie wpływać na postrzeganie siebie i innych".
Horoskopy mogą być zabawne
Astrologia od dawna sugeruje, że położenie ciał niebieskich w chwili narodzin wpływa na cechy osobowości i wyniki życiowe. W Polsce wróżki i horoskopy są bardzo popularne, a rynek takich usług wart jest fortunę.
Wartość rynku ezoterycznego w Polsce szacuje się na ok. 3 mld zł. Wróżki ogłaszają się w najpopularniejszych serwisach, a początek każdego roku to wysyp horoskopów wszelkiej maści: od numerologicznych, przez chińskie, po tradycyjne
- podaje tygodnik Polityka.
Horoskopy czyta regularnie 45 proc. Polaków, a 20 proc. robi to codziennie. Tyle samo było przynajmniej raz w życiu u wróżki.
Zamiast obwiniać konstelacje za swoje humory, skupmy się na czynnikach, które rzeczywiście możemy kontrolować. Zdrowy styl życia, pielęgnowanie relacji z bliskimi i realizowanie pasji – to one mają prawdziwy wpływ na nasze szczęście.
Badanie dr. Joshanloo to kolejny dowód na to, że astrologia nie jest nauką. Horoskopy mogą być co prawda zabawne, ale nie należy traktować ich jako wyroczni.
https://spidersweb.pl/2024/06/naukowcy- ... rawde.html
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Sprawdzili naukowo, czy horoskopy mówią prawdę. Odkryli coś bardzo ważnego.jpg
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34022
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa

Paweł Baran | 04 Cze 2024, 07:37

Polscy studenci z sukcesem w USA. Wygrany konkurs łazików
2024-06-03.
Zespół AGH Space Systems wygrał międzynarodowe zawody łazików marsjańskich - University Rover Challenge w Stanach Zjednoczonych. Na 13 . miejscu uplasowała się druga polska drużyna - studenci Politechniki Wrocławskiej.
Podczas trzydniowych zawodów zespół z Krakowa zdobył w sumie 392,76 pkt, wyprzedzając dwie drużyny z USA: Team Mountaineers (391,80 pkt) i BYU Mars Rover (374,24) - podali organizatorzy na stronie internetowej zawodów.
To kolejny sukces krakowskiej drużyny. We wrześniu 2023 r. AGH Space System wygrał też IX edycję zawodów łazików marsjańskich European Rover Challenge w Kielcach.
University Rover Challenge (URC) to prestiżowe, międzynarodowe zawody łazików marsjańskich zbudowanych przez studentów. Rozgrywane są w Mars Desert Research Station, na pustyni Utah w Stanach Zjednoczonych, przy współpracy z naukowcami pracującymi na co dzień w sektorze kosmicznym, m.in. w NASA. Rywalizacja obejmuje szereg zadań odwzorowujących prawdziwe wyzwania, przed którymi stają łaziki wysłane na Marsa.
W tegorocznych finałach zawodów wzięło udział 38 zespołów z 10 krajów: Australii, Bangladeszu, Kanady, Kolumbii, Japonii, Indii, Meksyku, Polski, Turcji i Stanów Zjednoczonych.
Polskę reprezentowały dwie drużyny: AGH Space Systems i studenci Politechniki Wrocławskiej z łazikiem Scorpio. Tabelę wyników tegorocznych finałów URC można znaleźć TUTAJ.
Zespoły z polskich uczelni w konkursie University Rover Challenge uczestniczą od 2009 roku i mają na swoim koncie liczne sukcesy. Pierwszy osiągnęły w 2011 roku, kiedy łazik Magma2, przygotowany na Politechnice Białostockiej, uplasował się na najwyższym stopniu podium.
Autor. University Rover Challenge

Źródło: PAP. SPACE24

SPACE24
https://space24.pl/nauka-i-edukacja/pol ... rs-lazikow
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Polscy studenci z sukcesem w USA. Wygrany konkurs łazików.jpg
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34022
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa

Paweł Baran | 04 Cze 2024, 07:39

TESS odkrywa intrygujący świat o rozmiarach pomiędzy Ziemią a Wenus
2024-06-03.
Planeta znajduje się w odległości zaledwie 40 lat świetlnych od nas. Wiele czynników sprawia, że jest to kandydatka dobrze nadająca się do dalszych badań przy użyciu Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba.
TESS (Transiting Exoplanet Survey Satellite) monitoruje przez około miesiąc duży obszar nieba, śledząc zmiany jasności dziesiątek tysięcy gwiazd. Satelita jest przeznaczony do wykrywania tranzytów – krótkotrwałych, regularnych spadków jasności gwiazdy spowodowanych przez przechodzące przed nią egzoplanety – co jest głównym celem jego misji.
Znaleźliśmy najbliższy, tranzytujący, umiarkowany świat wielkości Ziemi – powiedział Masayuki Kuzuhara, adiunkt projektu w Centrum Astrobiologii w Tokio, który współprowadził jeden zespół badawczy z Akihiko Fukui, adiunktem projektu na Uniwersytecie Tokijskim. Chociaż nie wiemy jeszcze, czy posiada atmosferę, myślimy o niej jako o egzo-Wenus, o podobnych rozmiarach i energii otrzymywanej od swojej gwiazdy, jak nasza planetarna sąsiadka w Układzie Słonecznym.
Gwiazda macierzysta, zwana Gliese 12, to chłodny czerwony karzeł znajdujący się w odległości prawie 40 lat świetlnych w kierunku konstelacji Ryb. Gwiazda ma rozmiary zaledwie 27% wielkości Słońca i temperaturę powierzchniową równą 60% temperatury Słońca. Nowo odkryty świat, nazwany Gliese 12b, okrąża swoją gwiazdę raz na 12,8 dnia i jest nieco mniejszy od Ziemi – porównywalny do Wenus. Zakładając, że nie posiada atmosfery, temperatura powierzchni planety szacowana jest na około 42 oC.
Według astronomów niewielkie rozmiary i masy czerwonych karłów sprawiają, że idealnie nadają się do poszukiwania planet wielkości Ziemi. Mniejsza gwiazda oznacza większy spadek jasności podczas każdego tranzytu, a mniejsza masa oznacza, że orbitująca planeta może powodować większe kołysanie, znane jako „ruch refleksyjny” gwiazdy. Te efekty ułatwiają wykrywanie mniejszych planet.
Niższa jasność czerwonych karłów oznacza również, że ich ekosfery – zakres odległości orbitalnych, w których na powierzchni planety może istnieć woda w stanie ciekłym – znajdują się bliżej nich. Dzięki temu łatwiej jest wykryć planety tranzytujące w strefach zamieszkiwalnych wokół czerwonych karłów niż wokół gwiazd emitujących więcej energii.
Odległość dzieląca Gliese 12 i nową planetę wynosi zaledwie 7% odległości między Ziemią a Słońcem. Planeta otrzymuje od swojej gwiazdy 1,6 razy więcej energii niż Ziemia od Słońca i około 85% tego, czego doświadcza Wenus.
Gliese 12b stanowi jeden z najlepszych celów do zbadania, czy planety wielkości Ziemi krążące wokół chłodnych gwiazd mogą zachować swoje atmosfery, co jest kluczowym krokiem w kierunku lepszego zrozumienia możliwości zamieszkiwania planet w naszej Galaktyce – powiedział Shishir Dholakia, doktorant w Centrum Astrofizyki na University of Southern Queensland w Australii. Współkierował on innym zespołem badawczym wraz z Larissą Palethorpe, doktorantką na Uniwersytecie w Edynburgu i University College London.
Obydwa zespoły sugerują, że badanie Gliese 12b może pomóc w odkryciu niektórych aspektów ewolucji naszego Układu Słonecznego.
Uważa się, że pierwsze atmosfery Ziemi i Wenus zostały usunięte, a następnie uzupełnione przez odgazowanie wulkaniczne i bombardowania z pozostałości materiału w Układzie Słonecznym – wyjaśniła Palethorpe. Ziemia nadaje się do zamieszkania, ale Wenus nie ze względu na całkowitą utratę wody. Ponieważ Gliese 12b znajduje się pomiędzy Ziemią a Wenus pod względem temperatury, jej atmosfera może nas wiele nauczyć na temat ścieżek zdatności do zamieszkiwania planet podczas ich rozwoju.
Jednym z ważnych czynników wpływających na zachowanie atmosfery jest burzliwość gwiazdy. Czerwone karły są zwykle aktywne magnetycznie, co skutkuje częstymi, silnymi rozbłyskami rentgenowskimi. Jednak analizy przeprowadzone przez oba zespoły wykazały, że Gliese 12 nie wykazuje żadnych oznak ekstremalnego zachowania.
Artykuł zespołu Kuzuhary i Fukui został opublikowany 23 maja 2024 roku w The Astrophysical Journal Letters. Wyniki badań Dholakii i Palethorpe opublikowano tego samego dnia w Monthly Notices of the Royal Astronomical Society.
Podczas tranzytu światło gwiazdy macierzystej przechodzi przez atmosferę planety. Różne cząsteczki gazu pochłaniają różne kolory, więc tranzyt zapewnia zestaw chemicznych odcisków palców, które mogą być wykryte przez teleskopy takie jak Webb.
Znamy tylko kilka planet o klimacie umiarkowanym podobnym do Ziemi, które są wystarczająco blisko nas i spełniają inne kryteria potrzebne do tego rodzaju badań, zwanych spektroskopią transmisyjną, przy użyciu obecnych urządzeń – powiedział Michael McElwain, astrofizyk w Goddard Space Flight Center NASA w Greenbelt w stanie Maryland i współautor artykułu Kuzuhary i Fukui. Aby lepiej zrozumieć różnorodność atmosfer i wyników ewolucji tych planet, potrzebujemy więcej przykładów takich jak Gliese 12b.
Opracowanie:
Agnieszka Nowak
Więcej informacji:
• NASA’s TESS Finds Intriguing World Sized Between Earth, Venus
• Gliese 12 b: A Temperate Earth-sized Planet at 12 pc Ideal for Atmospheric Transmission Spectroscopy
• Gliese 12 b, a temperate Earth-sized planet at 12 parsecs discovered with TESS and CHEOPS
Źródło: NASA
Na ilustracji: Wizja artystyczna Gliese 12 i jej planety Gliese 12b, która jest pokazana z zachowaniem cienkiej atmosfery. Źródło: NASA/JPL-Caltech/R. Hurt (Caltech-IPAC)
URANIA
https://www.urania.edu.pl/wiadomosci/te ... emia-wenus
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: TESS odkrywa intrygujący świat o rozmiarach pomiędzy Ziemią a Wenus.jpg
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34022
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa

Paweł Baran | 04 Cze 2024, 07:41

Planeta Wolkan. Dla fanów serii Star Trek mamy smutne wieści

2024-06-03. Dawid Długosz
Wolkan to planeta, którą "odkryto" w pobliżu gwiazdy 40 Eridani A. Jest to świat science-fiction z serii filmów Star Trek, który miał mieć odpowiednika w rzeczywistości. Znalezienie prawdziwej egzoplanety Wolkan ogłoszono w 2018 r. Wygląda jednak na to, że był to "fałszywy alarm".

Planeta Wolkan z pewnością znana jest fanom uniwersum Star Trek. To świat wykreowany na potrzeby serii, który mieli zamieszkiwać Wolkanie. Nie każdy o tym wie, ale kilka lat temu ogłoszono odkrycie prawdziwej egzoplanety, której nadano właśnie taką nazwę. Niestety okazuje się, że taka planeta nie istnieje.
Planeta Wolkan "odkryta" w 2016 roku
Odkrycie egzoplanety Wolkan ogłoszono w 2016 r. Miała to być superziemia, czyli skalisty świat większy od naszego, który orbituje w pobliżu gwiazdy 40 Eridani A (sklasyfikowanej również jako HD 26965). Jest to część układu potrójnego, który jest od nas oddalony o około 16 lat świetlnych, a więc znajduje się całkiem niedaleko.
Wolkan miał być egzoplanetą, na której jednak rok trwa 42 dni. Superziemia, która znajduje się tylko niespełna cztery razy dalej od najbliższej nam gwiazdy (Proxima Centauri), rozpaliła nadzieje naukowców. Niestety czar ten prysł.
Wolkan pozostanie światem z uniwersum Star Trek
Planeta Wolkan na razie pozostanie elementem fikcyjnego uniwersum Star Trek, bo w rzeczywistości taka egzoplaneta nie istnieje. Już kilka lat temu pojawiły się pierwsze obiekcje, które sugerowały, że coś tu może być nie tak. Badania przeprowadzone w latach 2022 i 2023 tylko to potwierdziły.
Wspomniany sygnał, którego źródłem miała być wspomniana egzoplaneta, okazał się czymś innym. Najprawdopodobniej pochodził od samej gwiazdy i to oznacza, że Wolkan nie orbituje w pobliżu 40 Eridani A.
Znalezione egzoplanety wymagają potwierdzenia
Często jest tak, że najpierw mamy do czynienia z kandydatkami na egzoplanety. Ich źródłem są na przykład tranzyty obserwowane na gwiazdach. Następnie naukowcy rozpoczynają kolejne badania, których celem jest potwierdzenie planet.
Dla przykładu w danych z teleskopu TESS znaleziono tysiące kandydatek na egzoplanety, ale nie wszystkie nimi są. Do tej pory (stan na 23 maja 2024 r.) potwierdzono 5632 planet spoza Układu Słonecznego, które znajdują się w 4188 różnych systemach. 950 z nich ma więcej niż jedną egzoplanetę. Niestety wśród nich nie znajduje się Wolkan, choć możliwe, że ta sama nazwa zostanie kiedyś nadana innemu światu.

Planeta Wolkan. Dla fanów serii Star Trek mamy smutne wieści. /Don Davis / University of Florida /materiał zewnętrzny

https://geekweek.interia.pl/nauka/news- ... Id,7551479
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Planeta Wolkan. Dla fanów serii Star Trek mamy smutne wieści.jpg
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34022
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa

Paweł Baran | 04 Cze 2024, 07:44

Czwarta edycja Hack4Change
2024-06-04. Redakcja
Zaproszenie na hackathon, który odbędzie się w dniach 21-23 czerwca w Gdańsku.
Już niedługo, 21-23 czerwca odbędzie się IV edycja, ekologiczno-technologicznego hackathonu – maratonu programistycznego, w którym ponad 150 uczestników, pod okiem ekspertów, mentorów i trenerów (przedstawicieli branży IT, biznesu i nauki), zmierzy się z problemami współczesnego świata.
Organizatorami wydarzenia są Fundacja CODE:ME oraz Marek Kamiński Academy. Tegoroczny hackathon odbędzie się w formie stacjonarnej w Gdańsku, w Gdańskim Parku Naukowo-Technologicznym, przy ul. Trzy Lipy 3, w dniach 21-23.06.2024.
Dlaczego warto wziąć udział w hackathonie?
Ponieważ to nie tylko okazja do twórczego wykorzystania swoich umiejętności, ale także możliwość spotkania ludzi o podobnych pasjach i wartościach. Tutaj pomysły stają się rzeczywistością
Kto powinien wziąć udział w hackathonie?
Poszukujemy osób kreatywnych i zaangażowanych, niezależnie od dziedziny, w której się specjalizują. Nie musisz być ekspertem, by wziąć udział w hackathonie! Uczestnicy będą mogli skorzystać ze wsparcia mentorów – prawdziwych guru z różnych dziedzin technologii, nauki i biznesu, gotowych podzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem!.
Jaki będzie temat hackathonu?
Razem zmierzymy się z problemami, które dotykają naszego współczesnego świata! Naszym celem jest stworzenie innowacyjnych projektów, narzędzi i aplikacji, które mogą rzeczywiście poprawić jakość życia.
Trzy obszary tematyczne i ścieżki konkursowe:
• Człowiek i jego dobrostan
• Natura
• Technologia
Cały hackathon poprzedzony zostanie warsztatami z technologii, które pomogą wprowadzić uczestników w obszary problemowe hackathonu.
#BeTheChange!
Zapisy:
https://codeme.pl/eventy/hack4change-hackathon
https://hack4change.tech/
(H4C)
https://kosmonauta.net/2024/06/czwarta- ... ck4change/
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Czwarta edycja Hack4Change.jpg
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34022
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa

Paweł Baran | 05 Cze 2024, 08:00

Sonda Chang'e-6 wraca z "ciemnej strony" Księżyca
2024-06-04. Źródło: Reuters, PAP

Chińska sonda Chang'e-6 wystartowała z niewidocznej strony Księżyca i rozpoczęła podróż powrotną na Ziemię - poinformowała we wtorek Chińska Narodowa Agencja Kosmiczna.
Sonda opuściła Księżyc we wtorek o godz. 7.38 czasu lokalnego (w Polsce była godzina 1.38) po pomyślnym pobraniu próbek księżycowego gruntu w dniach 2 i 3 czerwca. Chińska agencja Xinhua określiła misję "jako pierwsze tego rodzaju dokonanie w historii ludzkiej eksploracji Księżyca".
Pobrano próbki z "ciemniej strony" Księżyca
Według dziennika "Being Daily" sonda po raz pierwszy umieściła flagę Chin (i zarazem pierwszą flagę jakiegokolwiek państwa) na niewidocznej z Ziemi półkuli Srebrnego Globu. Media podkreślają, że Chiny są coraz bliżej stania się pierwszym państwem, które dysponować będzie próbkami gruntu z tej półkuli Księżyca. USA i ZSRS uzyskały takie próbki, ale z półkuli Srebrnego Globu stale widocznej z Ziemi. Sonda wylądowała w nocy z soboty na niedzielę polskiego czasu na południowym krańcu krateru Apollo w rejonie basenu uderzeniowego Biegun Południowy - Aitkin. Celem misji, która rozpoczęła się 3 maja, było dostarczenie na Ziemię około dwóch kilogramów materiału badawczego. Sonda została wyniesiona na orbitę z centrum kosmicznego Wenchang przez rakietę nośną Chang Zheng 5 (Długi Marsz 5).
Lądowanie kapsuły z próbkami księżycowego gruntu przewidziano na 25 czerwca na terenie Chin. Powrotny lot sondy na Ziemię jest śledzony z olbrzymim zainteresowaniem przez naukowców z całego świta. Przypuszcza się bowiem, że grunt z niewidocznej półkuli Księżyca może zawierać niezwykle cenne informacje, w tym m. in o początkach Układu Słonecznego.
Autorka/Autor:anw
Źródło: Reuters, PAP
Źródło zdjęcia głównego: Reuters
Chińska sonda Chang'e-6 rozpoczęła powrotną podróż na Ziemię
https://tvn24.pl/tvnmeteo/nauka/sonda-c ... -st7946301
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Sonda Chang'e-6 wraca z ciemnej strony Księżyca.jpg
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34022
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa

Paweł Baran | 05 Cze 2024, 08:03

Wiosenne seminarium astronomiczne w Szczecinie 2024
2024-06-04. Redakcja AstroNETu

Szczecin – miasto paprykarzu. To tam zebrały się roczniki 2022 i 2023 w dniach 23-27 maja 2024. Zaczęliśmy wymarszem z dworca Szczecin Główny do schroniska szkolnego Cuma, gdzie się zakwaterowaliśmy.
Spotkanie zostało rozpoczęte świeczkowiskiem prowadzonym przez Laurę Meissler i Marysię Puciatą-Mroczyńską, podczas którego poznaliśmy się oraz dostaliśmy ogłoszenia dotyczące harmonogramu i sesji referatowej. Jeszcze tego samego dnia graliśmy w karty i planszówki w ramach integracji dla osób zainteresowanych.
W piątek, po pobudce o 8:45 i śniadaniu, udaliśmy się na spacer po Szczecinie. Podczas spaceru odwiedziliśmy Pomnik Czynu Polaków i Pomnik Paprykarzu szczecińskiego. Następnie miał miejsce obiad i wizyta w schronisku po nasze przedmioty, a potem pierwsza część sesji referatowej. Po sesji referatowej wróciliśmy do schroniska na kolację oraz czas wolny.
W sobotę po śniadaniu i kolejnej części sesji referatowej odwiedziliśmy Obserwatorium PTMA, gdzie obserwowaliśmy protuberancje oraz Słońce przez teleskop. Po zjedzeniu obiadu udaliśmy się do Morskiego Centrum Nauki im. prof. Jerzego Stelmacha, w którym 4 dni wcześniej gościł Makłowicz. Następnie udaliśmy się do schroniska, gdzie zjedliśmy kolację.
W niedzielę grupa uczestników wraz z częścią kadry udała się na mszę do Bazyliki Archikatedralnej pw. św. Jakuba Apostoła. W tym czasie reszta robiła śniadanie organizowała śpiewanki i planszówki. Po obiedzie udaliśmy się do podziemi Szczecina, gdzie zwiedzaliśmy z przewodnikiem wystawę o 2 wojnie światowej. Do schroniska wróciliśmy na kolację oraz na świeczkowisko pożegnalne, na którym zostały ogłoszone wyniki sesji referatowej.
W poniedziałek miały miejsce pożegnania oraz wyjazdy.
Wyniki sesji referatowej:
1. Gracjan Nagórski – Rosetta – zaskakujący i zmienny krajobraz 67P
2. Bruno Piechota – Jak wyginęły dinozaury
3. Ania Grzesiak – Obłok Oorta i czemu czasem z niego wypadają komety
Nagroda publiczności + Wyróżnienie:
• Natalia Rutkowska – Słońce coś kręci – efekt Jarkowskiego i YORP
Wyróżnienia:
• Kacper Gajda – Jak to jest z tym Plutonem? Nomenklatura i klasyfikacja małych ciał Układu Słonecznego
• Janek Dąbrowski – Sposoby na obronę planetarną
• Dawid Chudzik – Misje DART i Hera
Korekta – Matylda Kołomyjec
Autorem relacji jest Witek Wiśniewski – uczestnik seminarium astronomicznego w Szczecinie.

Uczestnicy seminarium przed Obserwatorium PTMA. fot. Veronika Sliusarenko

W Obserwatorium PTMA uczestnicy seminarium mieli okazję obserwować przez teleskop protuberancje na Słońcu. fot. Veronika Sliusarenko
Zwycięzcy sesji referatowej
Górny rząd (od lewej): Janek Dąbrowski, Anna Grzesiak, Natalia Rutkowska, Gracjan Nagórski, Rafał Bryl (koordynator sesji), Kacper Gajda
Dolny rząd (od lewej): Marysia Puciata-Mroczyńska (organizator), Bruno Piechota, Laura Meissner (organizator), Dawid Chudzik fot. Veronika Sliusarenko
https://astronet.pl/wydarzenia/almukant ... inie-2024/
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Wiosenne seminarium astronomiczne w Szczecinie 2024.jpg
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Wiosenne seminarium astronomiczne w Szczecinie 2024.2.jpg
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34022
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa

Paweł Baran | 05 Cze 2024, 08:04

Księżycowa misja Starshipa. Japoński miliarder odwołał projekt
2024-06-04. Wojciech Kaczanowski
Yusaku Maezawa - japoński miliarder oraz lider projektu dearMoon, którego celem była realizacja pierwszej, załogowej wyprawy ze SpaceX dookoła Księżyca - zdecydował o anulowaniu programu z uwagi na opóźnienia i brak jasnego harmonogramu na przyszłość. Maezawa był pierwszym klientem rozwijanej obecnie rakiety Starship/Super Heavy.
W sobotę, 1 czerwca br. na stronie projektu dearMoon pojawił się komunikat informujący o zakończeniu programu, którego celem była pierwsza w historii misja turystyczna dookoła Księżyca, realizowana we współpracy z SpaceX. Yusaku Maezawa zainicjował dearMoon w 2018 r., a tym samym stał się pierwszym klientem dla programu rakiety Starship/Super Heavy.
”Niestety jednak wystrzelenie w 2023 r. okazało się niewykonalne i bez jasnego harmonogramu w najbliższej przyszłości Maezawa z ciężkim sercem podjął nieuniknioną decyzję o anulowaniu projektu. Wszystkim, którzy wspierali ten projekt i nie mogli się doczekać, szczerze dziękujemy i przepraszamy za taki wynik.” - czytamy w komunikacie.
W 2018 r. Yusaku Maezawa wykupił wszystkie miejsca wyznaczone do obsadzenia w tym locie, deklarując gotowość do umożliwienia udziału zainteresowanym utalentowanym ludziom. Ostatecznie w składzie misji mieli się znaleźć artyści oraz osoby tworzące różnego rodzaju treści do internetu.
”Jedyne, z czym trudno mi się pogodzić, to harmonogram. Gdybym wiedział, że może to zakończyć się w ciągu półtora roku od publicznego ogłoszenia, nigdy bym się na to nie zgodził. Nie mieliśmy wcześniej wiedzy o takiej możliwości. Jeszcze przed ogłoszeniem wyrażałem swoje zdanie, że w ciągu najbliższych kilku lat jest mało prawdopodobne, aby DearMoon miał miejsce.” - napisał na platformie X Tim Dodd prowadzący blog EverydayAstronaut, który miał wziąć udział w misji.
Harmonogram pozostaje niepewny z uwagi na brak operacyjność największego systemu na świecie Starship/Super Heavy od SpaceX. Jeszcze w momencie zawarcia umowy, Elon Musk deklarował niepewność do przewidywanej daty startu. Dotychczas SpaceX przeprowadziło 3 loty testowe, a już 6 czerwca br. powinna odbyć się kolejna próba. Z każdym startem Starship prezentuje się coraz lepiej.
Głównym celem próby jest to, aby powracający górny stopień rakiety (Ship 29) przetrwał ponowne wejście w ziemską atmosferę i wpadł do oceanu. Podczas trzeciego lotu w marcu br. nie udało się tego osiągnąć, ale całość była zdecydowanie historyczną próbą, gdyż zrealizowano szereg wyznaczonych celów, w tym demonstrację transferu paliwa w przestrzeni kosmicznej.
Przypomnijmy, że w pełni zintegrowany system składa się z pokaźnego segmentu pierwszego stopnia Super Heavy oraz statku kosmicznego górnego stopnia nazywanego Starship/Ship. W przypadku nadchodzącej próby wykorzystane zostaną Booster 11 oraz Ship 29.
Starship zostanie również wykorzystany w programie Artemis, którego celem jest przywrócenie obecności człowieka na Księżycu i zbudowanie tam stałej placówki badawczej. Projekt mierzy się z szeregiem opóźnień, a zatem dokończenie prac rozwojowych rakiety jest priorytetem SpaceX.
Autor. SpaceX

Autor. dearMoon via X

SPACE24
https://space24.pl/przemysl/rynek-globa ... al-projekt
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Księżycowa misja Starshipa. Japoński miliarder odwołał projekt.jpg
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34022
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa

Paweł Baran | 05 Cze 2024, 08:06

Tuż przed świtem na niebie można zobaczyć fioletową wstęgę. Co to takiego?
2024-06-04. Radek Kosarzycki
Choć ludzkość w nocne niebo spogląda od zarania dziejów, to wciąż jest w stanie znajdować na nim coś nowego. Doskonałym przykładem takiego zjawiska jest odkryty dopiero w 2016 roku STEVE, fioletowa wstęga pojawiająca się na niebie i na swój sposób przypominająca zorzę polarną. Jak się teraz okazuje, STEVE posiada jeszcze zjawisko bliźniacze, które pojawia się na niebie dopiero na chwilę przed świtem.
Przez bardzo długi czas uważano, że STEVE jest jedynie rodzajem zorzy polarnej. Jakby nie patrzeć obserwowany był często w czasie burzy geomagnetycznej, przez co uznawano, że jest on efektem interakcji wysokoenergetycznych cząstek wiatru słonecznego i cząsteczek tworzących górne warstwy atmosfery ziemskiej.
STEVE po raz pierwszy został dostrzeżony przez miłośników obserwacji nocnego nieba, który z różnych miejsc w Kanadzie sfotografowali nietypową fioletową wstęgę światła sunącą na tle zielono-czerwonej zorzy polarnej. Poinformowani o odkryciu naukowcy postanowili wykorzystać satelity konstelacji Swarm i spróbować za ich pomocą rozwikłać zagadkę tego zjawiska. Okazało się, że w miejscu, w którym miała być widoczna wstęga na wysokości 300 km nad Ziemią, temperatura wzrastała o całe 3000 stopni Celsjusza.
Wniosek mógł być jeden: STEVE nie był żadną zorzą polarną a szeroką na 25 km wstęgą zjonizowanego gazu płynącego z prędkością 6 km/s, czyli 4 km/s wolniej od otaczającego ją wtedy powietrza.
W 2023 roku w artykule opublikowanym w periodyku Geophysical Research Letters zespół naukowców wskazał, że STEVE może powstawać na skutek pól elektrycznych biegnących równolegle do linii pola magnetycznego Ziemi na wysokości około 110 kilometrów nad Ziemią.
Teraz jednak sytuacja się skomplikowała. Naukowcy przekonują bowiem, że STEVE ma także swojego odpowiednika, który nie tylko pojawia się na niebie dopiero przed świtem, ale także płynie w przeciwnym do niego kierunku.
Za odkrycie nietypowej wstęgi na niebie odpowiadają trzy satelity konstelacji Swarm wystrzelonej na orbitę przez Europejską Agencję Kosmiczną.
W artykule opublikowanym w periodyku naukowym Earth, Planets and Space zespół naukowców rozróżnił oba zjawiska, wskazując, że STEVE pojawia się w okolicach północy i zdaje się płynąć ze wschodu na zachód, a jego dopiero odkryty bliźniak pojawia się przed świtem i płynie z zachodu na wschód.
Owszem, naukowcy wiedzieli, że podobny strumień zjonizowanego gazu płynie na wschód przed świtem. Problemem jednak było dostrzeżenie jego optycznej reprezentacji.
Wszystko zmieniło się pod koniec 2021 roku, kiedy to fioletową wstęgę tuż przed świtem zarejestrowano w stacji badawczej Ramfjodmoen za kołem podbiegunowym.
Korzystając z doświadczenia z lat poprzednich, naukowcy niemal natychmiast postanowili sprawdzić, gdzie w czasie, w którym fotografowano tajemniczą wstęgę, znajdowały się satelity konstelacji Swarm. Okazało się, że dwa z trzech satelitów mogły mieć nietypową smugę gazu w polu swojego widzenia. Analiza danych obserwacyjnych z tamtego okresu potwierdziła, że fioletowa smuga to poszukiwany od dawna bliźniak STEVE’a.
Na swój sposób to fascynujące, że żyjemy w 2024 roku, ludzkość już pół wieku temu wylądowała na Księżycu, oglądamy zdjęcia zaćmienia Słońca wykonywane przez półautonomiczne łaziki jeżdżące po powierzchni Marsa, zaglądamy na sam koniec wszechświata, odkrywając pierwsze galaktyki, które powstawały zaledwie 300 milionów lat po Wielkim Wybuchu, a wciąż jesteśmy w stanie znajdować zagadkowe światła i zjawiska, do których dochodzi zaledwie kilkaset kilometrów nad naszymi głowami. Pytanie, ile takich zagadek natura ma jeszcze dla nas w zapasie.
Źródło: Ramfjordmoen Research Stadion
https://www.chip.pl/2024/06/rosja-pocis ... nia-rakiet
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Tuż przed świtem na niebie można zobaczyć fioletową wstęgę. Co to takiego.jpg
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34022
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa

Paweł Baran | 05 Cze 2024, 08:07

Odkryto obcą planetę potencjalnie nadającą się do zamieszkania
Autor: admin (2024-06-04)
Międzynarodowy zespół astronomów dokonał niezwykłego odkrycia - na odległości zaledwie 40 lat świetlnych od Ziemi znaleziono planetę, która pod wieloma względami przypomina naszą własną. Gliese 12 b, bo taką nazwę nosi nowo odkryty świat, może okazać się kluczem do zrozumienia, czym jest życie we Wszechświecie.
Badanie opublikowane w czasopiśmie "Monthly Notices of the Royal Astronomical Society" opisuje planetę, która jest niemal identyczna wielkością do Ziemi i charakteryzuje się temperaturami porównywalnymi do tych panujących na naszej planecie. To odkrycie wzbudziło ogromne zainteresowanie wśród naukowców, którzy od lat poszukują egzoplanet, mogących stanowić potencjalne siedlisko życia.
Odkrycie Gliese 12 b to prawdziwy przełom w naszych poszukiwaniach planet podobnych do Ziemi. Po raz pierwszy mamy do czynienia z tak bliską nam pod względem rozmiarów i temperatury powierzchni egzoplanetą. To daje nam nadzieję, że na jej powierzchni może istnieć woda w stanie ciekłym, a co za tym idzie, także życie.
Gliese 12 b krąży wokół chłodnego czerwonego karła, znajdującego się zaledwie 40 lat świetlnych od Ziemi. Planeta ta okrąża swoją gwiazdę co 12,8 dnia, a jej średnica jest porównywalna do średnicy Wenus. Co ciekawe, temperatura powierzchni Gliese 12 b wynosi zaledwie 42 stopnie Celsjusza - jest to wartość zbliżona do średniej temperatury na Ziemi.
Tak niska temperatura powierzchni planety to niezwykle intrygujący fakt. Może to oznaczać, że Gliese 12 b nie posiada atmosfery, co znacznie ogranicza jej potencjał jako siedliska życia. Z drugiej strony, nie możemy wykluczyć, że planeta ta może mieć atmosferę podobną do ziemskiej lub wenusjańskiej. W tym przypadku szanse na istnienie życia byłyby znacznie większe.
Naukowcy podkreślają, że nowo odkryty świat wymaga dalszych, szczegółowych badań. Dopiero one pozwolą określić, czy Gliese 12 b rzeczywiście stanowi potencjalne siedlisko życia, czy też nie. Wiadomo jednak, że jest to planeta znacznie bardziej podobna do Ziemi niż większość dotychczas odkrytych egzoplanet.
Źródło: ZmianynaZiemi
https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/odkr ... mieszkania
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Odkryto obcą planetę potencjalnie nadającą się do zamieszkania.jpg
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34022
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa

Paweł Baran | 05 Cze 2024, 08:09

Kosmiczny Teleskop James Webba zarejestrował niezwykłą galaktykę
2024-06-04.
Międzynarodowy zespół naukowców za pomocą Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba zarejestrował galaktykę, która powstała zaledwie niecałe 300 mln lat po Wielkim Wybuchu. Astronomów zaskoczyła przy tym jej niezwykle wysoka jasność.
Jedną z wyjątkowych cech Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba (JWST) jest jego zdolność do zaglądania w początki wszechświata. Instrument pozwala zobaczyć, co działo się w czasie pierwszych kilkuset milinów lat po Wielkim Wybuchu. Powstały wtedy pierwsze gwiazdy, galaktyki, czarne dziury.
Teraz, z pomocą JWST, międzynarodowa grupa astronomów zarejestrowała i zbadała galaktykę (JADES-GS-z14-0), która powstała zaledwie 290 mln lat po Wielkim Wybuchu.
„Instrumenty Webba zostały tak zaprojektowane, żeby umożliwiały badania pierwszych galaktyk. W pierwszym roku działania, w ramach programu JWST Advanced Deep Extragalactic Survey (JADES), odkryliśmy setki potencjalnych galaktyk, które mogły powstać w czasie pierwszych 650 mln lat po Wielkim Wybuchu.” - zrelacjonowali naukowcy.
”Na początku 2023 roku zauważyliśmy galaktykę o współczynniku przesunięcia ku czerwieni równym 14, co było bardzo ekscytujące, ale niektóre jej właściwości nas dziwiły. Obiekt był zaskakująco jasny, czego nie spodziewalibyśmy się po tak odległej galaktyce. Znajdował się też blisko innej galaktyki – wyglądał wręcz tak, jakby był częścią większej struktury” – dodali badacze.
„W czasie kolejnych obserwacji prowadzonych w 2023 roku, w ramach sesji JADES Origins Field, nowe dane z instrumentu NIRCam (Near-Infrared Camera) jeszcze silniej wskazały na znaczące przesunięcie ku czerwieni. Wiedzieliśmy, że potrzebne nam jest poznanie spektrum światła galaktyki, ponieważ wszystko, czego się dowiemy będzie miało ogromną wartość naukową – jako kolejny przełom w badaniach wczesnego wszechświata przez JWST albo jako szczególna, nietypowa galaktyka średniego wieku” – wyjaśnili.
Na początku tego roku naukowcy przyglądali się galaktyce JADES-GS-z14-0 przez prawie 10 godzin i bezsprzecznie określili jej przesunięcie ku czerwieni na ponad 14 – a więc więcej niż w przypadku dotychczasowej rekordzistki, którą jest galaktyka JADES-GS-z13-0 (13,2).
Obserwacje wskazały przy tym, że najstarsza jak dotąd galaktyka ma średnicę 1,6 tys. lat świetlnych, co wskazuje, że obserwowane światło pochodzi głównie z młodych gwiazd, a nie tylko z okolic supermasywnej czarnej dziury w jej centrum.
Jasność galaktyki mówi, że ma masę kilkuset tys. mas Słońca. Naukowcy zastanawiają się, jak tak duża i jasna galaktyka mogła powstać w niecałe 300 mln lat. Inne jej właściwości też zaskakują badaczy. Galaktyka na przykład nie jest tak niebieska, jak powinna być według przewidywań, co wskazuje, że część światła uległa ociepleniu z powodu obecności pyłu.
Analiza światła wskazuje też na obecność dużych ilości tlenu. Tlen oznacza, że w galaktyce istniało już wiele generacji masywnych gwiazd, co trudno wytłumaczyć przy jej tak dawnym powstaniu.
„Wszystkie te obserwacje razem mówią nam, że JADES-GS-z14-0 nie jest podobna do wczesnych galaktyk, przewidywanych przez modele teoretyczne i symulacje komputerowe. Biorąc pod uwagę zaobserwowaną jasność tego źródła, możemy prognozować, jak mogło ono rosnąć w czasie. Jak dotąd nie znaleźliśmy żadnych podobnych obiektów wśród setek innych galaktyk, które obserwowaliśmy przy wysokim przesunięciu ku czerwieni” – podkreślili naukowcy.
„Biorąc pod uwagę stosunkowo mały obszar nieba, który przeszukaliśmy, aby znaleźć JADES-GS-z14-0, jej odkrycie ma głębokie implikacje dla przewidywanej liczby jasnych galaktyk, które widzimy we wczesnym wszechświecie, o czym mówi inne równoczesne badanie JADES (Robertson et al., niedawno zaakceptowane do publikacji).” - dodają.
”Jest prawdopodobne, że w ciągu następnej dekady, dzięki teleskopowi Webba astronomowie znajdą wiele takich jasnych galaktyk utworzonych być może w jeszcze wcześniejszych czasach. Jesteśmy podekscytowani, widząc niezwykłą różnorodność galaktyk, które istniały podczas kosmicznego świtu” – podsumowują badacze.
Więcej informacji na stronie internetowej.
Źródło: PAP

Rysunek koncepcyjny Teleskopu Kosmicznego Jamesa Webba
Autor. NASA GSFC/CIL/Adriana Manrique Gutierrez

Autor. NASA

SPACE24
https://space24.pl/nauka-i-edukacja/kos ... -galaktyke
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Kosmiczny Teleskop James Webba zarejestrował niezwykłą galaktykę.jpg
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34022
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa

Paweł Baran | 05 Cze 2024, 08:10

Czarne dziury o masach pośrednich mogą przetrwać w gromadach kulistych
2024-06-04.
Pierwsze w historii symulacje pojedynczych gwiazd w formującej się gromadzie kulistej pokazują potencjalne mechanizmy powstawania czarnych dziur o masach pośrednich.
Badania przeprowadzone przez Michiko Fujii z Uniwersytetu Tokijskiego ujawniły możliwy mechanizm powstawania czarnych dziur o masach pośrednich w gromadach kulistych, skupiskach gwiazd zawierających od dziesiątek tysięcy do milionów ciasno upakowanych gwiazd. Pionierskie symulacje powstawania masywnych gromad gwiazda po gwieździe wykazały, że odpowiednio gęste obłoki molekularne mogą prowadzić do narodzin bardzo masywnych gwiazd, które następnie ewoluują w czarne dziury o masach pośrednich. Wyniki zostały opublikowane w czasopiśmie Science.
Wcześniejsze obserwacje sugerowały, że niektóre masywne gromady gwiazd (gromady kuliste) zawierają czarną dziurę o masie pośredniej (IMBH) – wyjaśnił Fujii. IMBH to czarna dziura o masie 100-10 000 mas Słońca. Do tej pory nie było mocnych teoretycznych dowodów na istnienie IMBH o masie 1000-10 000 mas Słońca w porównaniu do mniej masywnych (gwiazdowych) i bardziej masywnych (supermasywnych) czarnych dziur.
Gwiezdne żłobki mogą kojarzyć się z ciepłem i spokojem. Inaczej jest w przypadku gwiazd. Gromady kuliste powstają w chaosie. Różnice w gęstości powodują, że gwiazdy zderzają się i łączą. W miarę jak gwiazdy łączą się i rosną, siły grawitacyjne rosną wraz z nimi. Powtarzające się zderzenia gwiazd w gęstym, centralnym regionie gromady kulistej nazywane są zderzeniami niekontrolowanymi. Mogą one prowadzić do narodzin bardzo masywnych gwiazd o masie przekraczającej 1000 mas Słońca. Gwiazdy te mogą potencjalnie przekształcić się w IMBH. Jednak wcześniejsze symulacje już uformowanych gromad sugerowały, że wiatry gwiazdowe zdmuchują większość ich masy, pozostawiając je zbyt małe. Aby zbadać, czy IMBH mogą „przetrwać”, naukowcy musieli przeprowadzić symulację gromady w trakcie jej formowania.
Symulacje powstawania gromad gwiazd stanowiły wyzwanie ze względu na koszty symulacji – powiedział Fujii. Po raz pierwszy z powodzeniem przeprowadziliśmy symulacje numeryczne formowania się gromady kulistej, modelując pojedyncze gwiazdy. Wyodrębniając poszczególne gwiazdy o realistycznej masie dla każdej z nich, mogliśmy zrekonstruować zderzenia gwiazd w ciasno upakowanym środowisku. Na potrzeby tych symulacji opracowaliśmy nowatorski kod symulacji, w którym mogliśmy zintegrować miliony gwiazd z dużą dokładnością.
W symulacji, niekontrolowane zderzenia rzeczywiście doprowadziły do powstania bardzo masywnych gwiazd, które przekształciły się w czarne dziury o masach pośrednich. Naukowcy odkryli również, że stosunek masy między gromadą a IMBH odpowiadał obserwacjom, które pierwotnie motywowały projekt.
Naszym ostatecznym celem jest symulowanie całych galaktyk poprzez rozdzielanie pojedynczych gwiazd – powiedział Fujii, wskazując na przyszłe badania. Nadal trudno jest symulować galaktyki wielkości Drogi Mlecznej poprzez rozdzielenie pojedynczych gwiazd przy użyciu obecnie dostępnych superkomputerów. Możliwe byłoby jednak symulowanie mniejszych galaktyk, takich jak galaktyki karłowate. Chcemy również skupić się na pierwszych gromadach, czyli gromadach gwiazd powstałych we wczesnym Wszechświecie. Pierwsze gromady są również miejscami, w których mogą rodzić się IMBH.
Opracowanie:
Agnieszka Nowak
Więcej informacji:
• Medium and mighty: intermediate-mass black holes can survive in globular clusters
• Simulations predict intermediate-mass black hole formation in globular clusters
Źródło: Uniwersytet Tokijski
Na ilustracji: Omega Centauri, gromada kulista w Drodze Mlecznej. Gromady kuliste mogą posiadać czarne dziury o masach pośrednich. Źródło: ESO
URANIA
https://www.urania.edu.pl/wiadomosci/cz ... -kulistych
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Czarne dziury o masach pośrednich mogą przetrwać w gromadach kulistych.jpg
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34022
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa

Paweł Baran | 05 Cze 2024, 08:13

Pokaz możliwości Wielkiego Teleskopu Lornetkowego
2024-06-04.
Nowe zdjęcia usianego wulkanami księżyca Jowisza Io, wykonane przez Wielki Teleskop Lornetkowy na górze Graham w Arizonie, oferują najwyższą rozdzielczość Io, jaką kiedykolwiek osiągnięto za pomocą teleskopu naziemnego. Obserwacje były możliwe dzięki nowemu instrumentowi do obrazowania optycznego o wysokim kontraście, nazwany SHARK-VIS, oraz systemowi optyki adaptacyjnej teleskopu, który kompensuje rozmycie wywołane turbulencjami atmosferycznymi.
Zdjęcia, które zostaną opublikowane w czasopiśmie Geophysical Research Letters, ujawniają cechy powierzchni o średnicy zaledwie 80 km, co do tej pory było możliwe do osiągnięcia jedynie za pomocą statku kosmicznego wysłanego na Jowisza. Zdaniem zespołu badawczego jest to równoznaczne ze zrobieniem zdjęcia obiektu wielkości monety dziesięciocentowej z odległości 160 km.
SHARK-VIS umożliwił badaczom zidentyfikowanie ważnego zjawiska wynurzania się wokół Pele, jednego z najważniejszych wulkanów na Io. Według pierwszego autora artykułu, Ala Conrada, erupcje na Io, najbardziej aktywnym wulkanicznie ciele w Układzie Słonecznym, przyćmiewają erupcje na Ziemi.
„Io stanowi zatem wyjątkową okazję do poznania potężnych erupcji, które pomogły ukształtować powierzchnie Ziemi i Księżyca w ich odległej przeszłości” – powiedział Conrad, współpracownik naukowy w Obserwatorium Wielkiego Teleskopu Lornetkowego (ang. Large Binocular Telescope, w skrócie LBT), który jest częścią Międzynarodowego Obserwatorium Mount Graham, oddziału Obserwatorium Stewarda na Uniwersytecie Arizony.
Conrad dodał, że badania takie jak to pomogą badaczom zrozumieć, dlaczego niektóre światy w Układzie Słonecznym są wulkaniczne, a inne nie. Któregoś dnia mogą także rzucić światło na światy wulkaniczne w układach egzoplanet wokół pobliskich gwiazd.
Nieco większy od księżyca Ziemi, Io jest najbardziej wewnętrznym z księżyców galilejskich Jowisza, do których oprócz Io należą Europa, Ganimedes i Kallisto. Uwięziony w grawitacyjnym „przeciąganiu liny” pomiędzy Jowiszem, Europą i Ganimedesem, Io jest nieustannie ściskany, co prowadzi do gromadzenia się ciepła w jego wnętrzu w wyniku tarcia – co uważa się za przyczynę ciągłej i powszechnej aktywności wulkanicznej.
Monitorując erupcje na powierzchni Io, naukowcy mają nadzieję uzyskać wgląd w napędzany ciepłem ruch materii pod powierzchnią Księżyca, jego wewnętrzną strukturę i ostatecznie mechanizm ogrzewania pływowego odpowiedzialny za intensywny wulkanizm Io.
Aktywność wulkaniczną Io po raz pierwszy odkryto w 1979 r., kiedy Linda Morabito, inżynier pracująca w ramach misji NASA Voyager, zauważyła pióropusz erupcji na jednym ze zdjęć wykonanych przez sondę podczas słynnej „Wielkiej podróży” po planetach zewnętrznych. Od tego czasu przeprowadzono niezliczone obserwacje, które dokumentują niespokojną naturę Io, zarówno za pomocą teleskopów kosmicznych, jak i ziemskich.
Współautor badania Ashley Davies, główny naukowiec w Jet Propulsion Laboratory (JPL) NASA, stwierdził, że nowe zdjęcie wykonane przez SHARK-VIS jest tak bogate w szczegóły, że pozwoliło zespołowi zidentyfikować główne wydarzenie wynurzenia się na powierzchnię, w wyniku którego osadza się pióropusz wokół wybitnego wulkanu znanego jako Pele, położonego na południowej półkuli Io, w pobliżu równika, jest pokryty osadami erupcyjnymi z sąsiedniego wulkanu Pillan Patera. Podobną sekwencję erupcji zaobserwowała należąca do NASA sonda Galileo, która badała układ Jowisza w latach 1995–2003.
„Interpretujemy zmiany jako ciemne osady lawy i białe osady dwutlenku siarki powstałe w wyniku erupcji w Pillan Patera, które częściowo pokrywają czerwone, bogate w siarkę złoża pióropuszy Pele” – powiedział Davies. „Przed SHARK-VIS takich wydarzeń nie można było obserwować z Ziemi”.
Chociaż obrazy teleskopu w podczerwieni mogą wykryć gorące punkty spowodowane trwającymi erupcjami wulkanów, nie są one wystarczająco ostre, aby ujawnić szczegóły powierzchni i jednoznacznie zidentyfikować miejsca erupcji, wyjaśnił współautor Imke de Pater, emerytowany profesor astronomii na Uniwersytecie im. Kalifornia – Berkeley.
„Ostrzejsze obrazy w zakresie fal widzialnych, takie jak te dostarczane przez SHARK-VIS i LBT, są niezbędne do identyfikacji zarówno lokalizacji erupcji, jak i zmian powierzchniowych niewykrywalnych w podczerwieni, takich jak nowe osady smug” – powiedział de Pater, dodając, że obserwacje w świetle widzialnym dostarczają naukowcom z istotnym kontekstem dla interpretacji obserwacji w podczerwieni, w tym ze statku kosmicznego takiego jak Juno, który obecnie krąży wokół Jowisza.
Naukowiec zajmujący się instrumentem SHARK-VIS, Simone Antoniucci, powiedział, że spodziewa się nowych obserwacji obiektów w całym Układzie Słonecznym.
„Dokładna wizja SHARK-VIS szczególnie nadaje się do obserwacji powierzchni wielu ciał Układu Słonecznego, nie tylko księżyców planet-olbrzymów, ale także asteroid” – powiedział. „Niektóre z nich już zaobserwowaliśmy na podstawie obecnie analizowanych danych i planujemy obserwować więcej”.

Opracowanie: Joanna Molenda-Żakowicz

Na zdjęciu: Interferometr Wielkiego Teleskopu Lornetkowego (LBTI) to naziemny instrument łączący dwa 8-metrowe teleskopy na górze Graham w Arizonie, tworząc największy na świecie teleskop z pojedynczym montażem. Interferometr przeznaczony jest do wykrywania i badania gwiazd i planet poza naszym Układem Słonecznym. Źródła: NASA/JPL-Caltech
Na zdjęciu: Księżyc Jowisza Io, sfotografowany przez SHARK-VIS 10 stycznia 2024 r. Jest to zdjęcie Io o najwyższej rozdzielczości, jakie kiedykolwiek uzyskano przez teleskop naziemny. Zdjęcie łączy trzy pasma widmowe – podczerwone, czerwone i żółte – aby podkreślić czerwonawy pierścień wokół wulkanu Pele (poniżej i na prawo od środka Księżyca) oraz biały pierścień wokół Pillan Patera, na prawo od Pele. Źródło: INAF/Obserwatorium Dużego Teleskopu Lornetkowego/Georgia State University; Obserwacje w paśmie IRV za pomocą SHARK-VIS/F. Pedichini; przetwarzanie: D. Hope, S. Jefferies, G. Li Causa

Na ilustracji: SHARK-VIS został zbudowany przez Włoski Narodowy Instytut Astrofizyki w Obserwatorium Astronomicznym w Rzymie i jest zarządzany przez zespół kierowany przez głównego badacza Fernando Pedichiniego, któremu pomaga kierownik projektu Roberto Piazzesi. W 2023 roku został zainstalowany wraz z uzupełniającym instrumentem bliskiej podczerwieni SHARK-NIR w LBT, aby w pełni wykorzystać wyjątkowy system optyki adaptacyjnej teleskopu. W instrumencie znajduje się szybka kamera o bardzo niskim poziomie szumów, która umożliwia obserwację nieba w trybie „szybkiego obrazowania”, przechwytywanie materiału filmowego w zwolnionym tempie, który zamraża zniekształcenia optyczne spowodowane turbulencjami atmosferycznymi, a także przetwarzanie danych w niespotykany dotychczas sposób ostrość. Źródło: Large Binocular Telescope Observatory

URANIA

https://www.urania.edu.pl/wiadomosci/po ... rnetkowego
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Pokaz możliwości Wielkiego Teleskopu Lornetkowego.jpg
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Pokaz możliwości Wielkiego Teleskopu Lornetkowego2.jpg
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34022
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa

Paweł Baran | 06 Cze 2024, 08:10

Kosmiczny Teleskop Hubble'a z usterką. NASA chce ratować obserwatorium

2024-06-05. Dawid Długosz
Kosmiczny Teleskop Hubble'a ma już ponad 30 lat i boryka się coraz częściej z usterkami. Jedna z nich dotyczy żyroskopu. NASA przekazała, że ma plan związany z wydłużeniem żywotności obserwatorium do 2035 r. Jednak Kosmiczny Teleskop Hubble'a nie będzie już tak sprawny jak kiedyś.

Kosmiczny Teleskop Hubble'a to obserwatorium, które wystrzelono ponad trzy dekady temu. Nadal działa, choć wykazuje oznaki starości. Objawia się to kolejnymi usterkami, których w ciągu ostatnich lat było kilka. Na szczęście NASA ma pomysł na to, jak wydłużyć jego żywotność.
Kosmiczny Teleskop Hubble'a z nową usterką
W maju Kosmiczny Teleskop Hubble'a został dotknięty kolejną awarią. Tym razem usterka związana była z jednym z żyroskopów, co pozwala nakierowywać obserwatorium na konkretne cele. Teleskop został przełączony w tryb awaryjny.

Niestety NASA stwierdziła, że uszkodzonego żyroskopu nie da się naprawić. To oznacza, że Kosmiczny Teleskop Hubble'a dysponuje już tylko dwoma sprawnymi elementami tego typu z wszystkich sześciu, które są na jego pokładzie.
NASA ma pomysł związany z ratowaniem teleskopu
Usterka jest poważna, ale nie sprawi, że Kosmiczny Teleskop Hubble'a trzeba będzie dezaktywować. Pomysł NASA polega na tym, aby przełączyć go w tryb jednego żyroskopu. Natomiast drugi z pozostałych sprawnych trafi do rezerwy i zostanie ewentualnie wykorzystany z czasem.
Hubble obserwuje wszechświat od trzydziestu lat i będzie to robił przez wiele lat.
powiedział Mark Clampin, dyrektor Wydziału Astrofizyki i Dyrekcji Misji Naukowych w siedzibie NASA


NASA planuje przełączyć Kosmiczny Teleskop Hubble'a w tryb jednego żyroskopu w połowie czerwca. Pozwoli to teoretycznie na wydłużenie żywotności obserwatorium do 2035 r., gdyż do tego czasu oszacowano (na 70 proc.) sprawność dla jednego żyroskopu. Ma to jednak pewne wady. Przechodzenie do kolejnych celów naukowych ulegnie wydłużeniu. Dlatego wyliczono, że efektywność planowania zmniejszy się o 12 proc.

Żyroskopy to elementy, które w przypadku Kosmicznego Teleskopu Hubble'a bywały wadliwe już wcześniej. Wymieniano je już w trakcie misji serwisowych z udziałem astronautów, które były realizowane pomiędzy grudniem 1993 r. a majem 2009 r. z użyciem wahadłowców kosmicznych.
Jakiś czas temu padł nawet pomysł, aby dla Kosmicznego Teleskopu Hubble'a przeprowadzić jeszcze jedną misję serwisową. W tym celu myślano o wykorzystaniu kapsuły załogowej Dragon firmy SpaceX. Na propozycji jednak się skończyło i nic z tego nie wyszło.
Kosmiczny Teleskop Hubble'a ma już ponad 30 lat.

NASA Hubble Operations Update
https://www.youtube.com/watch?v=LP5p5C8bVWI

https://geekweek.interia.pl/astronomia/ ... Id,7555854
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Kosmiczny Teleskop Hubble'a z usterką. NASA chce ratować obserwatorium.jpg
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34022
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa

Paweł Baran | 06 Cze 2024, 08:13

Kosmiczny pociąg nad Polską. Widowisko pojawi się w nocy trzy razy

2024-06-05. Paula Drechsler
Tej nocy nad Polską pojawi się tzw. kosmiczny pociąg, który będzie można zaobserwować aż trzy razy. W jakich godzinach i gdzie należy wypatrywać Starlinków? Podpowiadamy.

Kolejna okazja do obserwacji ciekawych efektów na nocnym niebie pojawi się już lada chwila. Tak zwany kosmiczny pociąg związany z działalnością firmy SpaceX Elona Muska, przeleci bowiem tej nocy nad Polską aż trzy razy. Podpowiadamy godziny przelotów satelitów.
Starlinki nad Polską. Tej nocy będzie widać trzy przeloty
O godzinie 4:16 naszego czasu z platformy w Cape Canaveral na Florydzie wystartował Falcon 9, w związku z czym czekają nas tej nocy trzy widowiskowe przeloty Starlinków. Według opisu misji SpaceX w kosmos wysłano tym razem 20 satelitów. Oprócz 7 tradycyjnych Starlinków V2 Mini, w składzie znalazły się też urządzenia umożliwiające bezpośrednie połączenie z telefonami komórkowymi, podaje serwis Spaceflight Now.
20 satelitów wyniesiono w przestrzeń kosmiczną w 14. rocznicę pierwszego wystrzelenia rakiety Falcon 9. Nowa misja kontynuuje przenoszenie i rozmieszczanie kolejnych satelitów na niskiej orbicie okołoziemskiej, która rozciąga się do wysokości 2 tys. km nad Ziemią. W związku ze wspomnianymi manewrami dziś w nocy nad Polską widoczne będą aż trzy przeloty tzw. kosmicznego pociągu z wagonikami w postaci satelitów. O której godzinie będzie można zaobserwować Starlinki?

Kosmiczny pociąg na niebie. W nocy z 5 na 6 czerwca zobaczymy Starlinki
14 lat od dnia, w którym Falcon 9 zadebiutował, startując z tego samego lądowiska, co obecnie, SpaceX nie ustaje w wynoszeniu w kosmos kolejnych satelitów. Przeloty związane z najnowszą misją będzie można dziś obserwować także z Polski. Karol Wójcicki, autor strony "Z głową w gwiazdach" przygotował rozpiskę oraz mapkę, którymi można posiłkować się podczas nocnego wypatrywania tzw. kosmicznego pociągu.
Przeloty Starlinków w nocy z 5 na 6 czerwca obserwować będzie można w godzinach 00:01-00:05, 01:32-01:39 i 03:06-03:12. Przy dobrych warunkach wszystkie trzy przeloty będą według autora bardzo dobrze widoczne. "Bez najmniejszego trudu dostrzeżemy je najbliższej nocy w formie tak lubianego przez Was kosmicznego pociągu", zapewnia Karol Wójcicki. Gdzie spoglądać, aby dostrzec ten spektakl?
Obserwacja nocnego nieba. Gdzie patrzeć, by zobaczyć kosmiczny pociąg?
Autor "Z głową w gwiazdach" rozpisał porady i wskazówki dla osób, które chcą dziś w nocy oglądać tzw. kosmiczny pociąg.
- 00:01-00:05. Pierwszy przelot tej nocy rozpocznie się tuż po północy. Satelity pojawią się nagle wysoko nad horyzontem, wylatując ok. 00:01 z cienia Ziemi. Nastąpi na pograniczu konstelacji Herkulesa i głowy Węża - wyjaśnia autor.
Drugi przelot obserwować będzie można po godzinie 1 w nocy.
- 01:32-01:39. Drugi przelot będzie zdecydowanie najlepiej widoczny - satelity pomkną nad północną częścią Polski. Z punktu widzenia Warszawy przelot nastąpi wysoko nad północnym horyzontem. Satelity pojawią się nad zachodnią częścią widnokręgu ok. 01:32, a moment ich najlepszej widoczności nastąpi ok. 01:34:30 pomiędzy Małą Niedźwiedzicą i konstelacją Smoka. Następnie będziemy mogli odprowadzić je wzrokiem aż do samego wschodniego horyzontu, gdzie znikną chwilę po 01:39 - podaje "Z głową w gwiazdach".
Na trzeci przelot poczekać będzie trzeba do godz. 3. Autor zapewnia, że satelity powinny być bardzo dobrze widoczne, a do ich obserwacji nie będzie potrzebny żaden instrument optyczny.
- 03:06-03:12. Ostatni tej nocy przelot nastąpi o świcie przy jaśniejącym już niebie. Jeśli kładziecie się późno lub wstajecie bardzo wcześnie - warto spróbować! - zachęca Karol Wójcicki.
W nocy z 5 na 6 czerwca obserwować będzie można trzy przeloty Starlinków. Zdj. ilustracyjne. /123RF/PICSEL


https://geekweek.interia.pl/astronomia/ ... Id,7555651
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Kosmiczny pociąg nad Polską. Widowisko pojawi się w nocy trzy razy.jpg
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Kosmiczny pociąg nad Polską. Widowisko pojawi się w nocy trzy razy2.jpg
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34022
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa

Paweł Baran | 06 Cze 2024, 08:14

Europejska rakieta Ariane 6. Znamy datę debiutu
2024-06-05. Wojciech Kaczanowski
Debiut europejskiej rakiety nośnej Ariane 6 odbędzie się 9 lipca 2024 r. - poinformował dyrektor generalny Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) Josef Aschbacher podczas ILA Berlin Air Show. Ariane 6 sprawi, że Europa powróci na rynek systemów nośnych po długiej przerwie spowodowanej problemami politycznymi oraz technicznymi.
Podczas tegorocznych targów ILA Berlin Air Show Josef Aschbacher dyrektor generalny Europejskiej Agencji Kosmicznej ogłosił datę długo wyczekiwanego debiutu rakiety nośnej Ariane 6. Start odbędzie się 9 lipca br. z kosmodromu w Gujanie Francuskiej. W konferencji wzięli udział partnerzy ESA oraz członkowie programu Ariane 6: dyrektor generalny ArianeGroup Martin Sion, dyrektor generalny CNES Philippe Baptiste i dyrektor generalny Arianespace Stéphane Israël.
Dla Europy rakieta Ariane 6 stanowi bilet powrotny na rynek systemów nośnych. Przez długi czas możliwości Starego Kontynentu w zakresie wynoszenia ładunków użytecznych w przestrzeń kosmiczną pozostawały dość ograniczone. Za przyczyny można uznać czynniki polityczne oraz techniczne.
Czynnik polityczny
Te pierwsze związane są bezpośrednio z agresją Federacji Rosyjskiej na Ukrainę. Przypomnijmy, że w lutym 2022 r. państwowe przedsiębiorstwo Roskosmos, działające w roli federalnej agencji kosmicznej Rosji, podjęło decyzję o wstrzymaniu zaplanowanych dotąd lotów rakiet Sojuz z kosmodromu Kourou w Gujanie Francuskiej.
To rosyjska odpowiedź na zachodnie sankcje zakładające m.in. odcięcie Rosji od zagranicznych zaawansowanych technologii - także tych z segmentu systemów rakietowych i satelitarnych. Rosyjskie rakiety Sojuz wykonywały regularne starty z Gujany Francuskiej co najmniej od października 2011 roku, notując od tamtej pory blisko 30 przeprowadzonych lotów (z czego tylko jeden nie w pełni udany).
Czynnik techniczny
Problemy techniczne widoczne były w przypadku rakiety Vega-C, która w grudniu 2022 r. miała miejsce awaria, która na kolejne miesiące uziemiła system nośny. Ok. 3 minuty po starcie wystąpiły niespodziewane problemy z silnikiem (Zefiro 40) w drugim stopniu rakiety, kończąc tym samym misję.
W wyniku awarii utracono satelity Pléiades Neo 5 i 6, które miały być nowymi jednostkami konstelacji satelitarnej firmy Airbus. W ostatnich dniach inżynierowie Avio przeprowadzili test statyczny silnika z ulepszoną konstrukcją dyszy. To właśnie wada tego elementu była przyczyną awarii. Szacuje się, że Vega-C powróci pod koniec 2024 r.
Do dyspozycji ESA pozostaje obecnie rakieta Vega, natomiast jej możliwości wynoszenia ładunków użytecznych są mniejsze niż w przypadku Vegi-C i obejmują głównie niewielkie i lekkie satelity, m.in. meteorologiczne lub obserwacji Ziemi. Ariane 6 ma być z kolei następcą Ariane 5, która przeszła na emeryturę w lipcu 2023 r.
Nowa nadzieja
Europejczycy pokładają dużą nadzieję w systemie Ariane 6, natomiast wielu ekspertów odnosi się dość krytycznie w kontekście projektu. Przykładowe uwagi dostępne są TUTAJ.
Z drugiej strony przedstawiciele ESA zapowiadają opracowanie nowego systemu nośnego, tym razem wielokrotnego użytku. Prace są na bardzo wczesnym etapie, natomiast nowa rakieta będzie prawdopodobnie zasilana innowacyjnym silnikiem Prometheus (Precursor Reusable Oxygen Methane cost Effective propulsion System), napędzanym mieszanką ciekłego metanu i ciekłego tlenu.

Wizualizacja startu Ariane 6.
Autor. ESA

SPACE24
https://space24.pl/pojazdy-kosmiczne/sy ... te-debiutu
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Europejska rakieta Ariane 6. Znamy datę debiutu.jpg
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34022
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa

Paweł Baran | 06 Cze 2024, 08:16

Polski satelita EagleEye dotarł do bazy Sił Kosmicznych USA
2024-06-05.
Creotech Instruments polski producent satelitów, systemów i podzespołów satelitarnych, poinformował że satelita EagleEye znajduje się już w bazie amerykańskich sił kosmicznych Vandenberg. To właśnie w tym miejscu, w amerykańskim stanie Kalifornia, największy i najbardziej zaawansowany polski satelita przejdzie ostatnie testy funkcjonalne przed integracją z rakietą Falcon 9.
Wystrzelenie satelity w kosmos zaplanowano na połowę tego roku. Dokładna data startu zostanie podana w późniejszym terminie przez dostawcę usługi wystrzelenia, firmę SpaceX.”Jesteśmy bardzo szczęśliwi i dumni, że wszystko przebiega zgodnie z planem. Niedługo będziemy świadkami przełomowej misji, ważnej nie tylko dla nas, ale także dla całej branży kosmicznej w Polsce” - zaznaczył dr hab. Grzegorz Brona, Prezes Creotech Instruments.
W komunikacie firmy Creotech Instruments czytamy, że satelita EagleEye był transportowany z Polski drogą lotniczą. Transport satelity z Polski do USA wraz z odprawą celną trwał około trzech dni. Po odprawie przeprowadzonej na terenie lotniska w Los Angeles, satelita został odebrany przez spółkę Exolaunch, która przejęła odpowiedzialność za dalszy jego transport do bazy Vandenberg Space Force Base.
Przed transportem do Stanów Zjednoczonych, EagleEye został umieszczony w specjalistycznej skrzyni transportowej, chroniącej przed wstrząsami, wibracjami i zmianami temperatury, wyposażonej w czujniki monitorujące warunki środowiskowe. Lot do Los Angeles był nadzorowany przez specjalistów z Creotech Instruments.
Po dotarciu do Kalifornii, satelita został dalej przetransportowany do magazynu Exolaunch, skąd odbył się przewóz do bazy w Vandenberg. To tutaj EagleEye przejdzie dodatkowe testy funkcjonalne w pomieszczeniach czystych SpaceX przed integracją z rakietą nośną Falcon 9.
”Celem tych testów jest weryfikacja poprawności działania wszystkich podsystemów satelity i potwierdzenie jego zdolności do wykonywania swojej funkcji na orbicie. Aby mieć pewność, że wszystko pójdzie zgodnie z planem podczas integracji i późniejszej separacji na orbicie, przeprowadzane są jeszcze dodatkowe testy z pierścieniem separacyjnym” - podkreślił Marcin Mazur, Kierownik Misji EagleEye w Creotech Instruments.
EagleEye to największy i jednocześnie najbardziej zaawansowany polski satelita, zbudowany przez Creotech Instruments na autorskiej platformie satelitarnej HyperSat. Został wyposażony w teleskop firmy Scanway, który pozwoli na robienie zdjęć powierzchni Ziemi w pasmach widzialnym oraz bliskiej podczerwieni. Dodatkowo urządzenie wyposażone jest w silnik jonowy, który pozwoli na obniżenie orbity z 510 km do 350 km, co umożliwi uzyskanie jeszcze bardziej szczegółowych zdjęć.
Źródło: Creotech Instruments/Space24.pl
Polski satelita EagleEye.
Autor. Creotech Instruments S.A.

SPACE24
https://space24.pl/satelity/obserwacja- ... cznych-usa
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Polski satelita EagleEye dotarł do bazy Sił Kosmicznych USA.jpg
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34022
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa

Paweł Baran | 06 Cze 2024, 08:17

Do trzech razy sztuka. Starliner w końcu wystartował
2024-06-05.PR.
Statek kosmiczny Starliner z dwojgiem amerykańskich astronautów na pokładzie wystartował w środę o godz. 10.52 czasu lokalnego (16.52 czasu polskiego) z przylądka Canaveral na Florydzie. Ma dotrzeć w czwartek na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS).
Dwoje astronautów NASA, Barry Butch Wilmore (dowódca misji) i Suni Williams, powinno dotrzeć do stacji kosmicznej w ciągu 25 godzin od startu i pozostać tam przez około tydzień. Ich celem jest przetestowanie statku kosmicznego Starliner i jego podsystemów, zanim NASA zacznie pracować nad systemem transportu na potrzeby misji rotacyjnych.
Jak poinformowała NASA, na pokładzie statku Starliner znajduje się około 350 kg ładunku, w tym żywność, odzież, sprzęt do ćwiczeń, środki medyczne i sprzęt fotograficzny. Znajduje się tam również pendrive zawierający około 3,5 tys. zdjęć ukazujących prace dzieci z 35 stanów amerykańskich i 66 różnych krajów.
Była to trzecia próba wystrzelenia Starlinera. 6 maja lot został odwołany z powodu problemów z zaworem rakietowym, a następnie wycieku helu w układzie napędowym kapsuły. Kolejna próba, podjęta 1 czerwca, także była niepomyślna. Tym razem awarii uległ sekwenser startu naziemnego. '
Pierwszy start Starlinera w 2019 roku, jeszcze bez załogi, zakończył się niepowodzeniem, bowiem kapsuła weszła na niewłaściwą orbitę i nie dotarła do ISS. W efekcie lot musiał zostać powtórzony. Później wykryto serię kolejnych usterek technicznych.
Kapsuła kosmiczna XXI wieku
Statek kosmiczny Boeing Crew Space Transportation (CST)-100 Starliner jest opracowywany we współpracy z NASA Commercial Crew Program. Został zaprojektowany tak, aby pomieścić siedmiu pasażerów lub mix załogi i ładunku podczas misji na niską orbitę okołoziemską.
W przypadku misji serwisowych NASA na Międzynarodową Stację Kosmiczną będzie przewoził do czterech członków załogi i prowadził badania naukowe.
NASA zleciła prywatnym firmom, Boeingowi i SpaceX Elona Muska, opracowanie i wyprodukowanie pojazdu do transportu astronautów na ISS i ze stacji kosmicznej na Ziemię. Statki Dragon SpaceX pomyślnie wykonują loty orbitalne od 2020 roku.

Trzecia próba startu okazała się udana (fot. PAP/EPA/CRISTOBAL HERRERA-ULASHKEVICH)

źródło: portal tvp.info, PAP
https://www.tvp.info/77917041/do-trzech ... -kosmiczna
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Do trzech razy sztuka. Starliner w końcu wystartował.jpg
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Do trzech razy sztuka. Starliner w końcu wystartował2.jpg
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34022
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa

Paweł Baran | 06 Cze 2024, 08:21

Opublikowano nowe zdjęcia z misji Euclid
2024-06-05. Gabriela Jach
Nowo opublikowane zdjęcia z misji Euclid są częścią jej wczesnych obserwacji w ramach programu Early Release Observations (ERO), który ma prezentować możliwości statku i jego instrumentów.
O celach misji Euclid
Euclid to europejska misja obsługiwana przez naukowców ESA oraz NASA, która do 2030 roku ma stworzyć trójwymiarową mapę Wszechświata z czasem jako trzecim wymiarem. Ma ona obejmować jedną trzecią powierzchni nieba, dzięki czemu możliwe będzie wnioskowanie o obecności i właściwościach ciemnej materii oraz ciemnej energii. Udostępnione w maju 2024 roku zdjęcia wyznaczają początek wyników misji i ukazują jej szeroki zakres, który może nawet wykraczać poza główne założenia.
Zdjęcia programu ERO
Pięć zdjęć opublikowanych przez badaczy ukazuje możliwości instrumentów misji Euclid dotyczących poszukiwania planet swobodnych (niekrążących wokół żadnej gwiazdy), badania zewnętrznych regionów gromad gwiazd oraz mapowania ich różnych zbiorowisk. Zdjęcia ukazują zaledwie 24 godziny badań i przedstawiają ponad 11 milionów obiektów widzianych w świetle widzialnym.
Abell 2390
Obraz gromady galaktyk Abell 2390 znajdującej się w gwiazdozbiorze Pegaza przedstawia ponad 50 000 galaktyk i ukazuje zjawisko soczewkowania grawitacyjnego, które Euclid wykorzystywać będzie jako jedną z głównych technik badania ilości i rozmieszczenia ciemnej materii. Badania skupiają się również nad poznawaniem historii i ewolucji Wszechświata przez analizowanie zmian masy i liczby gromad galaktyk w czasie.
Messier 78
Mgławica Messier 78 znajduje się w gwiazdozbiorze Oriona. Jej zdjęcie, wykonane za pomocą kamery na podczerwień, odsłania regiony formowania się gwiazd, złożone włókna gazu i pyłu oraz odkrywa nowo powstałe gwiazdy i planety.
NGC 6744
Fotografia ta prezentuje galaktykę spiralną, skupiając się na pasach pyłu wyłaniających się z ramion galaktyki. Obserwacja tego zjawiska ma pomóc w przeanalizowaniu roli pyłu i gazu w procesie powstawania gwiazd oraz dokładnym zrozumieniu struktury galaktyk spiralnych.
Abell 2764
Ten obraz gromady Abell 2764 pozwala badaczom ustalić jej promień oraz zaobserwować to, co znajduje się na jej obrzeżach. Na obrazie uchwycono również gwiazdę znajdującą się w Drodze Mlecznej. Jest ona prawie na tyle jasna, aby można było ją dostrzec gołym okiem z północnej półkuli Ziemi. Obserwacje tej gromady pozwalają na zobaczenie galaktyk, które żyły w ciemnych wiekach Wszechświata.
Grupa galaktyk w Złotej Rybie
Grupa galaktyk w Złotej Rybie jest jedną z najbogatszych grup galaktyk na półkuli południowej. Naukowcy wykorzystują zestaw zdobytych podczas jej obserwacji danych do badania ewolucji galaktyk. Poszukują oni również odległych pojedynczych skupisk gwiazd, znanych jako gromady kuliste, w celu prześledzenia ich dynamiki.
Udostępnione zdjęcia są wynikiem początku obserwacji Wszechświata przez misję. Mają one ukazać, czego będziemy mogli się spodziewać po statku i jego instrumentach podczas jego dalszych prac. Jak mówi Valeria Pettorino, naukowczyni projektu Euclid:
„Euclid to wyjątkowa, przełomowa misja i są to jej pierwsze zbiory danych, które zostały upublicznione – to ważny kamień milowy. Obrazy i związane z nimi wyniki badań naukowych są imponująco zróżnicowane pod względem obserwowanych obiektów i odległości. Obejmują one różnorodne zastosowania naukowe, a mimo to reprezentują zaledwie 24 godziny obserwacji. Ukazują tylko skrawek tego, co może zrobić Euclid. Z niecierpliwością czekamy na kolejne sześć lat danych!”
Korekta — Rafał Górski

Źródła:
• esa.int: ESA's Euclid celebrates first science with sparkling cosmic views
5 czerwca 2024

• nasa.gov: New Images From Euclid Mission Reveal Wide View of the Dark Universe
5 czerwca 2024

• cosmos.esa.int: EUCLID EARLY RELEASE OBSERVATIONS (ERO): PUBLIC DATA RELEASE MAY 2024
5 czerwca 2024

• esa.int: Euclid’s new image of the Dorado group of galaxies
5 czerwca 2024

• esa.int: Euclid’s new view of galaxy cluster Abell 2764
5 czerwca 2024

• esa.int: Euclid’s new image of spiral galaxy NGC 6744
5 czerwca 2024

• esa.int: Euclid’s new image of star-forming region Messier 78
5 czerwca 2024

• esa.int: Euclid’s new image of galaxy cluster Abell 2390
5 czerwca 2024

Zdjęcie w tle: ESA
Zdjęcie przedstawiające gromadę galaktyk Abell 2390. Źródło: ESA/Euclid/Euclid Consortium/NASA, image processing by J.-C. Cuillandre (CEA Paris-Saclay), G. Anselmi

Zdjęcie przedstawiające mgławicę Messier 78. Źródło ESA/Euclid/Euclid Consortium/NASA, image processing by J.-C. Cuillandre (CEA Paris-Saclay), G. Anselm

Zdjęcie przedstawiające galaktykę spiralną NGC 6744. Źródło: ESA/Euclid/Euclid Consortium/NASA, image processing by J.-C. Cuillandre (CEA Paris-Saclay), G. Anselmi

Zdjęcie przedstawiające gromadę galaktyk Abell 2764. Źródło ESA/Euclid/Euclid Consortium/NASA, image processing by J.-C. Cuillandre (CEA Paris-Saclay), G. Anselmi

Zdjęcie przedstawiające grupę galaktyk w Złotej Rybie. Źródło ESA/Euclid/Euclid Consortium/NASA, image processing by J.-C. Cuillandre (CEA Paris-Saclay), G. Anselmi

https://astronet.pl/wszechswiat/opublik ... ji-euclid/
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Opublikowano nowe zdjęcia z misji Euclid.jpg
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Opublikowano nowe zdjęcia z misji Euclid2.jpg
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34022
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa

Paweł Baran | 07 Cze 2024, 08:27

Relacja z Wiosennych Warsztatów Naukowych 2024 w Warszawie
2024-06-06. Redakcja AstroNETu
W dniach 23-27 maja do Warszawy z różnych zakątków Polski zjechali uczniowie, aby uczestniczyć w Wiosennych Warsztatach Naukowych, które w tym roku były zorganizowane dla rocznika klubowego 2k21. Zbiórka miała miejsce na Dworcu Warszawa Centralna PKP, skąd razem udaliśmy się do naszego miejsca zakwaterowania, czyli Centrum Astronomicznego im. Mikołaja Kopernika. Resztę wieczoru spędziliśmy, integrując się poprzez grę w bilarda, gry planszowe oraz wspólne śpiewanie podczas „świeczkowiska”.
Ponieważ głównym celem tego spotkania jest przygotowanie uczestników do projektu naukowego, który będą realizować w trakcie letniego obozu, następnego dnia udaliśmy się na Wydział Chemii Uniwersytetu Warszawskiego. Mieliśmy tam okazję zobaczyć przygotowane przez studentów postery i nauczyć się jak samodzielnie je projektować.
Kolejnym punktem naszego programu było zwiedzanie laboratorium fotoniki na Uniwersytecie Warszawskim, w którego trakcie odkryliśmy jak różnorodne zastosowanie, potrafią mieć lasery. Odwiedziliśmy, także Instytut Podstawowych Problemów Techniki PAN, gdzie zobaczyliśmy, jak wygląda praca w znajdujących się tam laboratoriach oraz zgłębiliśmy naszą wiedzę na temat fotorezystorów i ich powstawania. Każdy z uczestników miał też okazję przetestować swoje chemiczne umiejętności, tworząc hydrożele, o których zastosowaniach opowiedziała nam Pani dr Magdalena Osial.
Sobotę zaczęliśmy intensywnie, ponieważ zaraz po śniadaniu wzięliśmy udział w przeprowadzanych przez Aleksandrę Tucholską i Marcina Modrzejewskiego zajęciach na temat quantum computing. W ich trakcie poznaliśmy podstawy mechaniki kwantowej. Dowiedzieliśmy się, jak działają komputery kwantowe, dlaczego są takie ważne i jakie przeszkody wiążą się z ich użytkowaniem. Aby utrwalić nowo nabytą wiedzę, na koniec zajęć, wykonaliśmy obliczenia w programie IBM Quantum Learning. Pomimo zawiłości przedstawionego tematu, każdy z nas wyszedł z sali bogatszy o nową wiedzę.
Oczywiście nie zabrakło też chwili na rozrywkę i odpoczynek. Po obiedzie spędziliśmy czas na świeżym powietrzu, spacerując po Warszawskim Ogrodzie Zoologicznym, w którym znajduje się ponad 12 000 zwierząt. Zobaczyliśmy na żywo wiele niespotykanych na co dzień gatunków jak na przykład nosorożce, zebry i myszojelenie.
Najważniejszym elementem wyjazdu był wybór tematu projektu, dlatego też w niedzielę udaliśmy się do Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie uważnie wysłuchaliśmy prezentacji dostępnych projektów. Pod koniec spotkania zostaliśmy przydzieleni do zespołów w zależności od wybranego przez nas tematu, po czym wspólnie poszliśmy na przepyszne lody, idealne na upalną, majową pogodę.
Po kolacji spędzonej przy grillu wzięliśmy udział w końcowym świeczkowisku, wspólnych śpiewankach i grach planszowych. Tegoroczne Wiosenne Warsztaty Naukowe były doskonale spędzonym czasem wśród wspaniałych ludzi. Oczywiście pożegnanie było trudne, jednak teraz wszyscy odliczamy do sierpnia, kiedy to ponownie spotkamy się, tym razem w Załęczu Wielkim.
Korekta – Szymon Ryszkowski
Autorem relacji jest Wiktoria Kubik.

Fot. Dominika Pik
Fot. Wiktoria Kubik
https://astronet.pl/wydarzenia/almukant ... warszawie/
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Relacja z Wiosennych Warsztatów Naukowych 2024 w Warszawie.jpg
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Relacja z Wiosennych Warsztatów Naukowych 2024 w Warszawie2.jpg
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34022
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa

Paweł Baran | 07 Cze 2024, 08:29

Starship poleciał po raz czwarty. Sukces SpaceX
2024-06-06.
Najpotężniejszy system nośny na świecie zaliczył swój czwarty lot testowy. Próba była kolejnym kamieniem milowym dla firmy, której celem jest uczynienie ludzkości gatunkiem międzyplanetarnym.
6 czerwca br. o godz. 14:50 czasu polskiego w pełni zintegrowany system nośny Starship/Super Heavy poleciał po raz czwarty w historii. Rakieta wystartowała z ośrodka Starbase w Teksasie i tym samym rozpoczęła lot w kierunku przestrzeni kosmicznej. Faza startował przebiegła bez większych problemów, pomimo braku działania jednego z silników Raptor w dolnym stopniu. Infrastruktura naziemna również nie ucierpiała, podobnie jak podczas trzeciej próby.
Kolejnym ważnym etapem misji była separacja stopni, która także przebiegła pomyślnie. Specjalnie przystosowany pierścień do zastosowanej metody Hot Stagingu został z powodzeniem odłączony od Boostera 11. Dolny segment, nazywany także Super Heavy, podjął planowaną próbę wodowania w Zatoce Meksykańskiej, która zakończyła się sukcesem. Pokazuje to postęp w rozwoju projektu, gdyż podczas poprzednich startów nie udało się tego dokonać.
Górny stopień (Ship 29) kontynuował lot osiągając wysokość ponad 200 km nad powierzchnią Ziemi. W pewnym momencie stracono połączenie z kamerami zewnętrznymi. Wysokość oraz prędkość statku była na bieżąco wyświetlana na transmisji, co wskazywało, że nie doszło do utracenia segmentu. Po kilkunastu minutach sygnał powrócił i chwilę później Ship rozpoczął ponowne wejście w atmosferę nad Oceanem Indyjskim.
Ten etap wiązał się z niesamowitymi widokami, które mogliśmy obserwować dzięki zewnętrznym kamerom, a także połączeniu, które zostało zapewnione przez satelity sieci Starlink. Ponowne wejście w atmosferę jest krytyczną fazą misji, ze względu na niezwykle wysoką temperaturę, z którą musi poradzić sobie ochrona termiczna statku. Podczas ostatniej próby w tym momencie doszło do utraty Shipa.
Tym razem jednak dokonano niezbędnych poprawek, które pozwoliły Shipowi przetrwać tę podróż. Zniszczenia, których doznał podczas tego etapu wskazują jednak, że SpaceX musi jeszcze wprowadzić zmiany, aby zapewnić większe bezpieczeństwo systemu. Pomimo tych problemów Ship 29 powrócił i wygląda na to, że również w powodzeniem wodował w Oceanie Indyjskim.
Na dokładne analizy przyjdzie nam jeszcze poczekać, ale już teraz możemy powiedzieć, że czwarta próba była znaczącym sukcesem dla SpaceX. Przed firmą Elona Muska jeszcze sporo pracy, bowiem system, który ma transportować ludzi na Księżyc czy Marsa musi być niezawodny i przede wszystkim bezpieczny. W tym roku powinniśmy zobaczyć przynajmniej jeszcze jeden lot testowy, zatem pozostaje czekać na kolejne ekscytujące próby.
Firma Elona Muska liczy, że dzięki Starshipowi w przyszłości ludzie staną się gatunkiem międzyplanetarnym. W pierwszej kolejności jest on niezbędny do powrotu człowieka na Księżyc w ramach programu Artemis, a w dłuższej perspektywie wybudowanie tam stałej placówki badawczej. Kolejnym celem będzie załogowa eksploracja Marsa, a także jego kolonizacja. Odpowiednio duża flota Starshipów może pozwolić na stałe połączenie transportowe z Księżycem oraz Marsem.
Opracowanie: MM/WK
Autor. SpaceX

SPACE24

https://space24.pl/pojazdy-kosmiczne/sy ... ces-spacex
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Starship poleciał po raz czwarty. Sukces SpaceX.jpg
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Starship poleciał po raz czwarty. Sukces SpaceX2.jpg
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34022
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa

Paweł Baran | 07 Cze 2024, 08:31

Astronomowie po raz pierwszy mierzą spin supermasywnej czarnej dziury
2024-06-06.
Wyniki pomiaru spinu supermasywnej czarnej dziury oferują nowy sposób badania tych obiektów oraz ich ewolucji we Wszechświecie.
Astronomowie z MIT, NASA, PAN i innych instytucji opracowali nowy sposób pomiaru prędkości wirowania czarnej dziury, wykorzystując niestabilne następstwa po jej gwiezdnej uczcie.
Ta metoda wykorzystuje zjawisko rozerwania pływowego (TDE) czarnej dziury – niezwykle jasny moment, w którym czarna dziura wywiera wpływ grawitacyjny na przechodzącą w jej pobliżu gwiazdę i rozrywa ją na strzępy. Kiedy gwiazda zostaje rozerwana przez ogromne siły pływowe czarnej dziury, połowa gwiazdy zostaje wyrzucona, podczas gdy druga połowa opada na czarną dziurę, tworząc intensywnie gorący dysk akrecyjny wirującej materii gwiazdowej.
Zespół kierowany przez MIT wykazał, że chybotanie się nowo utworzonego dysku akrecyjnego jest kluczem do określenia naturalnego spinu centralnej czarnej dziury.
W artykule opublikowanym 22 maja 2024 r. w czasopiśmie Nature astronomowie ogłosili, że udało im się zmierzyć spin pobliskiej supermasywnej czarnej dziury, śledząc wzór rozbłysków rentgenowskich wytworzonych przez czarną dziurę bezpośrednio po zdarzeniu rozerwania pływowego. Zespół śledził rozbłyski przez kilka miesięcy i ustalił, że były one prawdopodobnie sygnałem jasnego, gorącego dysku akrecyjnego, który kołysał się tam i z powrotem, gdy był pchany i ciągnięty przez spin czarnej dziury.
Śledząc, jak chybotanie dysku zmieniało się z czasem, naukowcy mogli ustalić, jak bardzo na dysk wpływał spin czarnej dziury, a tym samym jak szybko obracała się sama czarna dziura. Ich analiza wykazała, że czarna dziura wirowała z prędkością mniejszą niż 25% prędkości światła – stosunkowo wolno, jak na czarne dziury.
Główny autor badania, naukowiec MIT Dheeraj Pasham, twierdzi, że nowa metoda może zostać wykorzystana do pomiaru spinów setek czarnych dziur w lokalnym Wszechświecie w nadchodzących latach. Jeżeli naukowcy będą w stanie zbadać spin wielu pobliskich czarnych dziur, mogą zacząć rozumieć, w jaki sposób grawitacyjne olbrzymy ewoluowały w historii Wszechświata.
Badając kilka układów w nadchodzących latach za pomocą tej metody, astronomowie mogą oszacować ogólny rozkład spinów czarnej dziury i zrozumieć długotrwałe pytania, w jaki sposób ewoluują one w czasie – powiedział Pasham.
Współautorami badania są naukowcy z wielu instytucji, w tym NASA, Uniwersytetu Masaryka w Czechach, Uniwersytetu Leeds, Uniwersytetu w Syracuse, Uniwersytetu w Tel Awiwie, Polskiej Akademii Nauk i innych.
Rozdrobnione ciepło
Każda czarna dziura ma nieodłączny spin, który został ukształtowany przez jej kosmiczne spotkania w czasie. Jeżeli, na przykład, czarna dziura rozrosła się głównie w wyniku akrecji – krótkich momentów, w których pewna ilość materii spada na dysk, powoduje to, że czarna dziura wiruje z dość dużą prędkością. Z drugiej strony, jeżeli czarna dziura rośnie głównie poprzez łączenie się z innymi czarnymi dziurami, każda fuzja może spowolnić proces, ponieważ spin jednej czarnej dziury napotyka spin drugiej.
Gdy czarna dziura wiruje, ciągnie za sobą otaczającą ją czasoprzestrzeń. Ten efekt przeciągania jest przykładem efektu Lensego-Thirringa, długotrwałej teorii opisującej sposoby, w jakie niezwykle silne pola grawitacyjne, takie jak te generowane przez czarną dziurę, mogą przyciągać otaczającą przestrzeń i czas. Zwykle efekt ten nie byłby oczywisty w przypadku czarnych dziur, ponieważ masywne obiekty nie emitują światła.
Jednak w ostatnich latach fizycy zaproponowali, że w przypadkach takich jak zaburzenia pływowe, naukowcy mogą mieć szansę na śledzenie światła z gwiezdnych szczątków, gdy są one przeciągane. Następnie mogą mieć nadzieję na zmierzenie spinu czarnej dziury.
Naukowcy przewidują, że podczas zdarzenia rozrywania pływowego gwiazda może spaść na czarną dziurę z dowolnego kierunku, wytwarzając dysk rozgrzanego do białości, rozdrobnionego materiału. Dysk ten może być przekrzywiony lub przesunięty względem obrotu czarnej dziury. Kiedy dysk napotyka spin czarnej dziury, zaczyna się kołysać, ponieważ czarna dziura przyciąga go do siebie. Ostatecznie kołysanie ustaje, gdy dysk osiada w spinie czarnej dziury. Naukowcy przewidzieli, że kołyszący się dysk TDE powinien być mierzalnym sygnałem spinu czarnej dziury.
Kluczem były jednak odpowiednie obserwacje – powiedział Pasham. Jedynym sposobem, w jaki można to zrobić, jest uzyskanie teleskopu, który będzie patrzył na ten obiekt w sposób ciągły, przez bardzo długi czas, dzięki czemu można badać wszystkie rodzaje skal czasowych, od minut do miesięcy.
Przez ostatnie pięć lat Pasham poszukiwał zaburzeń pływowych, które są wystarczająco jasne i wystarczająco bliskie, aby szybko je śledzić w poszukiwaniu oznak efektu Lensego-Thirringa. W lutym 2020 roku jemu i jego kolegom poszczęściło się – wykryli AT2020ocn, jasny rozbłysk pochodzący z galaktyki oddalonej o około miliard lat świetlnych, który początkowo został dostrzeżony w paśmie optycznym prze Zwicky Transient Facility.
Z danych optycznych wynikało, że błysk był pierwszym momentem po TDE. Pasham podejrzewał, że będąc zarówno jasnym, jak i stosunkowo bliskim, TDE może być idealnym kandydatem do poszukiwania oznak chybotania dysku i być może pomiaru spinu czarnej dziury w centrum galaktyki macierzystej. Ale do tego potrzebowałby znacznie więcej danych.
Potrzebowaliśmy szybkich danych o wysokiej częstotliwości – powiedział Pasham. Kluczem było uchwycenie tego na wczesnym etapie, ponieważ ta precesja powinna być obecna tylko na wczesnym etapie. Później dysk przestałby się chwiać.
Zespół odkrył, że teleskop NICER (Neutron star Interior Composition ExploreR) zdołał wykryć zdarzenie TDE i obserwować je nieprzerwanie przez wiele miesięcy. NICER to teleskop rentgenowski na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, który monitoruje promieniowanie rentgenowskie w otoczeniu czarnych dziur i innych ekstremalnych obiektów grawitacyjnych.
Pasham i jego współpracownicy przeanalizowali obserwacje NICER AT2020ocn zebrane przez ponad 200 dni od pierwotnego wykrycia zdarzenia rozerwania pływowego. Odkryli, że zdarzenie emitowało promieniowanie rentgenowskie, które wydawało się osiągać minimum co 15 dni, przez kilka cykli, zanim ostatecznie wygasło. Zinterpretowali szczyty jako momenty, w których dysk akrecyjny TDE chybotał się przodem do nas, emitując promieniowanie rentgenowskie bezpośrednio w kierunku teleskopu NICER, a następnie zakołysał się, kontynuując emisję promieniowania rentgenowskiego.
Ich wyniki oznaczają, że naukowcy po raz pierwszy wykorzystali obserwacje kołyszącego się dysku po zdarzeniu rozerwania pływowego do oszacowania spinu czarnej dziury.
Czarne dziury są fascynującymi obiektami, a strumienie materii, które na nie opadają, mogą generować jedne z najjaśniejszych zdarzeń we Wszechświecie – powiedział współautor badania Chris Nixon, profesor nadzwyczajny fizyki teoretycznej na Uniwersytecie Leeds. Chociaż nadal wielu rzeczy nie rozumiemy, istnieją niesamowite obiekty obserwacyjne, które wciąż nas zaskakują i generują nowe ścieżki do zbadania. To zdarzenie jest jedną z takich niespodzianek.
Wraz z pojawieniem się nowych teleskopów, takich jak Rubin Observatory w nadchodzących latach, Pasham przewiduje więcej możliwości określenia spinów czarnych dziur.
Spin supermasywnej czarnej dziury mówi o jej historii – powiedział Pasham. Nawet jeżeli niewielki ułamek tych, które przechwyci Rubin, ma tego rodzaju sygnał, mamy teraz sposób na zmierzenie spinów setek TDE. Moglibyśmy wtedy wydać ważne oświadczenie na temat ewolucji czarnych dziur na przestrzeni wieków Wszechświata.
Opracowanie:
Agnieszka Nowak
Więcej informacji:
• Using wobbling stellar material, astronomers measure the spin of a supermassive black hole for the first time
• Lense–Thirring precession after a supermassive black hole disrupts a star
Źródło: MIT
Na ilustracji: Ten schematyczny rysunek przedstawia precesję dysku akrecyjnego utworzonego z pozostałości rozerwanej gwiazdy wokół supermasywnej czarnej dziury. Źródło: Courtesy of Michal Zajacek & Dheeraj Pasham
URANIA
https://www.urania.edu.pl/wiadomosci/as ... nej-dziury
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Astronomowie po raz pierwszy mierzą spin supermasywnej czarnej dziury.jpg
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34022
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa

Paweł Baran | 07 Cze 2024, 08:33

Chiny: próbki z niewidocznej strony Księżyca wracają na Ziemię
2024-06-06.
Bezzałogowa misja księżycowa Chin przebiega bez problemów. Z najnowszych informacji wynika, że sonda wystartowała z powierzchni Srebrnego Globu, a następnie spotkała się z modułem powrotnym na orbicie Księżyca. Przetransportuje on próbki na Ziemię. Lądowanie pobranego materiału na naszej planecie powinno się odbyć 25 czerwca br.
Jak podała Chińska Narodowa Agencja Kosmiczna (CNSA), sonda opuściła Księżyc we wtorek o godz. 7.38 czasu lokalnego (01.38 czasu polskiego) po pomyślnym pobraniu około 2 kg próbek księżycowego gruntu w dniach 2 i 3 czerwca. Agencja prasowa Xinhua określiła misję „jako pierwsze tego rodzaju dokonanie w historii ludzkiej eksploracji Księżyca”.
Według Xinhua, moduł wznoszący spotkał się już na orbicie Księżyca z modułem powrotnym oraz przekazał materiały badawcze. Szacuje się, że 20 czerwca br. segment wznoszący zostanie odrzucony, a próbki udadzą się na Ziemię. Lądowanie powinno odbyć się 25 czerwca czasu lokalnego. Cała misja jest wspierana przez satelitę telekomunikacyjnego Queqiao-2.
Misja, która rozpoczęła się 3 maja, zakłada dostarczenie na Ziemię około 2 kg materiału badawczego, po raz pierwszy w historii z niewidocznej z Ziemi strony Srebrnego Globu. Sonda badawcza została wyniesiona na orbitę z centrum kosmicznego Wenchang przez system nośny Chang Zheng 5 (Długi Marsz 5).
1 czerwca br. Chiny potwierdziły, że sonda Chang’e 6 bezpiecznie osiadła na niewidocznej stronie Księżyca na południowym krańcu krateru Apollo w rejonie basenu uderzeniowego Biegun Południowy - Aitkin. Pozytywne zakończenie misji będzie wielkim sukcesem dla Chin, które będą mogły zbadać materiał właściwie niedostępny dla innych naukowców na świecie.
Księżycowe próbki mają pomóc lepiej poznać historię Srebrnego Globu, naszej planety, a także innych ciał niebieskich Układu Słonecznego. Podkreśla się także międzynarodowe zaangażowanie w misję, gdyż włączono do niej instrumenty naukowe z Francji, Włoch, Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) i Pakistanu
Próbki będą początkowo dostępne dla naukowców i instytucji z Chin, lecz w późniejszym czasie zostaną otwarte dla międzynarodowych podmiotów badawczych. Kolejna z misji księżycowych Chin, czyli Chang’e 7 powinna wystartować w 2026 r., następna dwa lata później.
Chiński lądownik na Księżycu w ramach misji Chang'e 6.
Autor. CNSA

Źródło: PAP/ SPACE24
SPACE24
https://space24.pl/pojazdy-kosmiczne/so ... -na-ziemie
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Chiny próbki z niewidocznej strony Księżyca wracają na Ziemię.jpg
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34022
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości